„Witajcie! Oto krzyk z serca płynący, który w najbliższą niedzielę zawiśnie na ustach całej sportowej Polski. Sport to hasło braterstwa, szczerego a czystego, wolnego od wszelkich duszą ludzkości krążących sprzeczności narodowościowych, politycznych i wyznaniowych. Lecz Wasze i nasze braterstwo jest silniejsze! Stworzyły je i umocniły dzieje wieków, a wyraziły w przysłowiu: Polak, Węgier – dwa bratanki. Braterstwa tego nie zdołały zachwiać największe kataklizmy dziejowe. Było ono równe i niewzruszone w doli i niedoli. Kiedy nieubłagana Nemezis dziejowa pogrążyła Naród nasz w otchłani niewoli i rozpaczy, Wy, Bracia Węgrzy, nie odwróciliście od nas serc Waszych – kiedy krzywda historyczna Waszym stała się udziałem, my ślemy Wam słowa otuchy, że sprawiedliwość zwycięży. Przeto miło nam, że Wy, nasi Bracia, Wy jedni z naszych nauczycieli w sporcie, jesteście pierwszymi, z którymi po zrzuceniu wiekowych kajdan niewoli zmierzyć się mamy we współzawodnictwie najszlachetniejszym! Witajcie!” - taką przemowę opublikował „Przegląd Sportowy” na dzień przed meczem rewanżowym z Węgrami.
Redakcja
O wszystkich meczach Reprezentacji Polski z roku 1926 przeczytasz w Tygodniku Kibica