Talenty na 2016
Lukas Klemenz (Pomologia Prószków)
Data urodzenia: 24.09.1995
Miejsce urodzenia: Neu Ulm (Niemcy)
Wzrost: 188 cm
Waga: 81 kg
Pozycja: defensywny pomocnik
Pierwszy klub: Fortuna Głogówek
Pierwszy trener: Jarosław Płuciennik
Obecny klub: Pomologia Prószków
Mecze w reprezentacji Polski: 26
Gole w reprezentacji Polski: 0
Motto życiowe: „Forma jest chwilowa, klasa jest wieczna”
Defensywny pomocnik kadry Polski U-17, która właśnie awansowała do kolejnej fazy rozgrywek o mistrzostwo Europy, tzw. Elite Round. Rocznik 1995 uważa się za jeden z najbardziej perspektywicznych w polskiej piłce. Podopieczni Marcina Dorny rozegrali dotychczas 30 meczów międzynarodowych, wygrywając 17, a osiem remisując. Pokonali między innymi Niemcy 3-2, Szwajcarię 4-0, Rosję 2-1, Danię 2-0, Czechy 2-1.
– Urodziłeś się w Niemczech, mieszkasz w Polsce i grasz dla Polski. Jak to się stało?
– Urodziłem się pod Monachium, ale kiedy miałem trzy miesiące, przeprowadziłem się do Polski, spodobało się tu mojej rodzinie i postanowiliśmy zostać na stałe. Poznałem kolegów, zaczęła się szkoła i wszystko jakoś się potoczyło dalej.
– Jak rozpoczęła się twoja przygoda z piłką nożną?
– Mój nauczyciel wf-u zauważył we mnie potencjał i poradził mi, abym zapisał się do miejscowego klubu Fortuna Głogówek. Początkowo w ogóle się tym nie przejąłem, jednak po rozmowie z nauczycielem i kolegami postanowiłem spróbować. Już po jednym treningu trener zadzwonił do znajomego trenera z Prudnika i pojechałem na turniej ze Spartą Prudnik. Widać musiałem się tam pokazać z dobrej strony, ponieważ trener Sparty chciał, abym przeszedł do jego klubu.
– Jak to się stało, że znalazłeś się w Odrze Opole?
– Zawsze występowałem w juniorach, a tym razem chciałem spróbować swoich umiejętności na szczeblu seniorskim. W sierpniu chciałem zmienić klub. Miał to być Lech Poznań, ale los chciał, że trafiłem do Odry i myślę, że to było dobre posunięcie. Niestety, późno trafiłem do Odry i zdążyłem wystąpić tylko trzy razy w meczach.
– Jak wygląda twoja sytuacja w klubie?
– Zarząd i zawodnicy w Odrze są bardzo mili i sympatyczni. Na treningach staram się podpatrywać doświadczonych zawodników. Na początku treningi w Opolu były ciężkie, ale z czasem przywykłem do takich obciążeń i było coraz lepiej.
– Ostatnio byłeś na testach w Widzewie Łódź. Jak ci poszło?
– Wszystko było dobrze i trenerzy zaproponowali mi przyjazd na tydzień do pierwszego zespołu i treningi. Niestety, badania, które miałem, wyszły negatywnie, i na razie muszę poczekać na swoją szansę. Trenerzy zapewnili mnie, że oferta nadal jest ważna.
– Co musisz zrobić, by zagrać w przyszłości w pierwszej reprezentacji?
– Na pewno solidnie pracować na treningach, wierzyć w to, że mogę w przyszłości zagrać dla pierwszej reprezentacji, oraz aby dopisało mi szczęście.
– Właśnie wróciłeś z drużyną U-17 z eliminacji do mistrzostw Europy z Czarnogóry, co możesz powiedzieć o tym turnieju?
– Bardzo się cieszę się z awansu, choć mecze nie były wcale łatwe i musieliśmy dać z siebie wszystko. W meczu z Maltą (3-0) kontrolowaliśmy sytuację, natomiast mecz z Czarnogórą był bardzo ciężki i musieliśmy pokazać charakter i wolę walki, żeby wygrać.
– W Elite Round trafiliśmy na Czechy, Białoruś i Luksemburg. Tylko jedna drużyna awansuje na ME w Słowenii. Co powiesz o szansach Polski?
– Mamy bardzo duże szanse, aby wyjść z tej grupy do ścisłej „ósemki”, oczywiście nie możemy lekceważyć przeciwników. Graliśmy już z Czechami i Białorusią, i wiemy, na co ich stać, Luksemburga na pewno też nie można zignorować.
– Moment w kadrze, który najbardziej ci zapadł w pamięci.
– Myślę, że moje pierwsze spotkanie z orzełkiem na piersi, nie zapomnę tego momentu do końca życia.
– Jesteś defensywnym pomocnikiem, kto jest twoim wzorem, jaki piłkarz jest twoim idolem?
– Jest sporo zawodników, których lubię i od których się uczę, ale od dawna moim idolem jest Alex Song. Chciałbym kiedyś moc zagrać z nim w jednej drużynie.
– Jakie są twoje największe piłkarskie atuty?
– Siła i warunki fizyczne są moimi głównymi atutami. Nad wszystkim jeszcze muszę bardzo dużo pracować.
– Jakiemu klubowi kibicujesz w Polsce, a jakiemu za granicą?
– W Polsce Lech Poznań, to drużyna, której dosyć długo kibicuję. Za granicą jedynym klubem jest Arsenal Londyn. Od dzieciństwa kibicuję tej ekipie, dlatego że grał tam, i wciąż gra, Thierry Henry.
– Jakie jest twoje największe piłkarskie marzenie?
– Moim piłkarskim marzeniem jest zagrać w Arsenalu.
– Najwspanialsza przygoda związana z piłką nożną?
– Każde zwycięstwo z reprezentacją jest fajną przygodą. Najlepiej wspomina się wygranie Pucharu Syrenki, ponieważ graliśmy w Polsce i długo czekaliśmy na zwycięstwo w tym turnieju.
– Jakie to uczucie grać z orzełkiem na piersi?
– To jest niesamowite. Za każdym razem, kiedy słucham hymnu, mam dreszcze. Nie można tego porównywać do żadnego innego meczu. Kiedy się wychodzi na boisko w koszulce reprezentacji Polski, czuje się wielki honor i zaszczyt.
Marcin Dorna (trener reprezentacji Polski U-17)
Lukas jest zawodnikiem perspektywicznym, bardzo pracowitym w grze defensywnej, i wciąż robiącym postęp w ofensywie. Jest twardy, wytrzymały. Wykazuje pełne zaangażowanie w każdej minucie treningu czy meczu, co daje gwarancje rozwoju piłkarskiego.
Rozmawiał: Maciej Chorążyk