strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

I kochaj kibica swego...

Krótkie krycie

Mikus Dariusz Jan
W powodzi różnej maści frazesów i podobnych im okoliczności nawijania makaronu na uszy nie dostrzegamy czasem zjawisk świadczących o rzeczach podstawowych. Prosty przykład? Proszę bardzo!! Oto ze złotych ust działaczy i wrażliwych serc futbolistów płunie od lat pieśń znaczona refrenem: - Gramy dla kibiców. To oni są podmiotem naszych starań. Słowa tak piękne i tak popularne, że nawet nie chce nam się nad tym zastanawiać – nie mówiąc już o analizowaniu zawartości intelektualnej przekazu. ( Teraz ja piszę patetycznie i bezsensownie – ale jak to ładnie brzmi!!) Wracając do meritum – pokażcie mi choć jednego z kochających nad życie widzów piłkarzy, który „olałby” tłusty zagraniczny kontrakt z powodów dozgonnej miłości wyznanej kibicom z aktualnego miejsca pracy... Jest taki!?? No właśnie... W Polsce – jak i w całym piłkarskim świecie - gra się dla kasy. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla kiboli? Ich działka to „konsumenci” – a raczej prawa konsumenckie, do których egzekwowania jeszcze nie wszyscy dorośli. Płacę za wstęp na trybuny i wymagam, żeby faceci uganiający się o porze meczu za futbolowką robili to w miarę uczciwie. No i jeszcze żeby pan sędzia nie woził zbyt wielkich kwot pieniędzy w kole zapasowym swego samochodu... Wszelkie deklaracje odwołujące się do uczuć wyższych są pośrednią formą pomiędzy obłudą a robieniem ze słuchacza przygłupa. To wszak musi być dziwne, że gracz, który jeszcze przed tygodniem był na liście transferowej i kochał swój poprzedni klub już zaraz po chwili od podpisania kontraktu, kocha kibiców w nowym miejscu pracy. Bo z czym się kojarzy miłość na sprzedaż, tłumaczyć nie trzeba... Facetowi napalonemu na kasę jest wszystko jedno, czy jutro ma kochać Legię, czy wrogą jej stołeczną Polonię albo przelać swe uczucia na podwawelską Wisłę czy rywalizującą z nią na noże Cracovię. On będzie „kochał” swych kibiców, bo tak przewiduje jego kontrakt, za który bierze niezły szmalec. On będzie kochał ich szczerze i do bólu!! Aż do następnego kontraktu...
Tygodnik Kibica nr 31 • dodano 01-08-2007r. przez admin
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915317