Afera biletowa

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanRzeczywistość nie cierpi pustki, toteż po aferze korupcyjnej, aferze seksualnej, aferze bilboardowej oraz kilku innych naturalną koleją nadszedl czas na aferę biletową.
O nie!! Nic z tych rzeczy, obrzydliwi prześmiewcy PZPN. Nie idzie wcale o doskonale funkcjonujący mechanizm wyłaniania szczęśliwców, którym dane będzie oglądanie na Euro 2008 meczu z Austrią z ostatniego rzędu sektora na zakręcie - sprawa dotyczy podłych knowań redakcji „Tygodnika Kibica”!!
Oto w czasach rozkwitu korupcji futbolowej postanowiliśmy wynająć stadion, by masowo drzeć łacha z genialnych pomysłów piłkarskiej centrali, niezmiernej uczciwości arbitrów oraz profesjonalnych umiejętności piłkarzy.
Niestety, kraj nasz jest na tyle liczny - a zainteresowanych przekrętami i słabością ligi tak wielu - iż trybuny musiałyby pęknąć w szwach nawet przy 50-procentowym zainteresowaniu.
Kolegium redakcyjne postanowilo wziąć sprawy w swoje ręce i uczciwie podzielić całą pulę.
Na początek musieliśmy zrezygnować - z wielkim bólem !! - z zaproszenia osob podejrzanych o mataczenie w polskiej piłce, bowiem przy założeniu, iż stawi się co czwarty, zabrakłoby zapewne całej głównej trybuny. Z ww. powodów nie zaprosimy więc także władców najjaśniejszej, miłościwie nam panującej Piłkarskiej Centrali.
Do redakcji napływały przez dwie godziny przed losowaniem zgłoszenia chętnych pragnących wziąć udzial w imprezie. Dlaczego tylko przez 120 minut? Bo mogli się ciemniaki domyśleć miesiąc przed ogłoszeniem tych dwóch godzin!! Zresztą i tak nie mają czego żałować, bo większości korespondencji internetowej nawet nie otwieraliśmy, a redakcyjny fax został przezornie wyłączony dużo wcześniej!
Po dogłębnej analizie nadsłanych zgłoszeń kolegium redakcyjne doszło do wniosku, iż 80% miejsc otrzymają dziennikarze naszej redakcji - z zastrzeżeniem, że redaktor naczelny dostanie dotatkowo 150 wejściówek dla rodziny w Kieleckiem - co jest jawną niesprawiedliwością wobec faktu, iż niżej podpisany dostał dodatkowo jedynie 30 biletów dla szwagra. No chyba że wyjdzie na jaw, że ja nie mam szwagra...
Pozostałe 15% postanowiliśmy sprawiedliwie (czyli w stosunku 10:1) podzielić pomiędzy sponsorów (naszych kochanych reklamodawców) i współpracowników redakcji w terenie.
Cała reszta - powtarzam: CAŁA RESZTA! - została uczciwie rozdzielona w drodze losowania pomiędzy kibiców.
- Panie i Panowie! Do bębna wirującego pralki „frania” wrzucamy 654 187 zgłoszeń na bilety imprezy „Korupcja Piłkarska- 2008”.
Pralka idzie w ruch i oto pojawiają się nazwiska pierwszych szczęśliwców:
Szczęśliwym zwycięzcą aż 27 biletów został pan Ryszard Drewniak z Opola - przypadkowo nasz redaktor naczelny. Cóż za fart - bo następnych 78 wylosowal pan Maciej Chorążyk - także dziennikarz z naszej gazety.
Nie muszę dodawać, że następnych 112 biletów - ale wcale nie po równo, tylko 60 i 52 - wylosowali panowie: Arkadiusz Jagieniak i Dariusz Mikus.
A na koniec atrakcja - specjalny bonus od redakcji!! Już za tydzień pralka znowu pójdzie
w ruch, bo... udało nam się załatwić aż dodatkowych 16 biletóóoow!!
I jak tu się nie cieszyć...
Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 13 • dodano 25-03-2008r. przez darek