strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Pierwsza przymiarka

Dziury w całym

Filipiak Wojciech
Urlopowy wyjazd sprawił, że niniejszy tekst powstał jeszcze przed niedzielnym zjazdem PZPN, co z oczywistych względów zwalnia mnie z komentowania jego przebiegu. Zresztą – na piłce znają się wszyscy i każdy wie, jak uzdrowić chory polski futbol, dlatego na pewno komentarzy nie zabraknie i braku mojego głosu nikt nie zauważy. Bo i tak po prawdzie pozostało tylko kiwanie głową z politowaniem nad tym, co się w związku i w wielu klubach działo i nadal dzieje. W emocjach związanych z kolejnymi decyzjami (albo ich brakiem) Wydziału Dyscypliny zapomnieliśmy o jednym ważnym wydarzeniu, które czeka polski futbol: reforma rozgrywek wchodząca w życie już za trzy miesiące, bo z początkiem sezonu 2008/9. Mało się o niej mówi i pisze, odnoszę wręcz wrażenie, że większość środowiska piłkarskiego nie bardzo się w nadchodzących zmianach orientuje. Spieszę donieść, że będziemy więc kolejnym krajem, w którym druga liga będzie pierwszą. Nie przebijemy co prawda Anglików, którzy swoją trzecią ligę nazwali „League One”, ale od wielu innych nie jesteśmy już gorsi. Nie można jeszcze oczywiście przewidzieć, jakie miejsca zajmą na koniec bieżących rozgrywek poszczególne zespoły, ale od czegoś trzeba wyjść. Dlatego też biorąc pod uwagę aktualny stan rywalizacji, a także prawomocne w tej chwili decyzje dyscyplinarne (podkreślam – tekst pisany był jeszcze przed niedzielą), dokonać można pierwszej przymiarki, po której zawsze możliwe są poprawki, bo gdy kiedyś szyło się garnitur na miarę, to przy pierwszej wizycie u krawca mierzyło się marynarkę jeszcze nie zszytą, a prowizorycznie sfastrygowaną. Przyjmując, że z ekstraklasy spadną Zagłębie Sosnowiec, Polonia Bytom i karnie Widzew, pierwsza liga w sezonie następnym zagra w składzie: Widzew, Polonia Bytom, Polonia Warszawa, Znicz Pruszków, Arka Gdynia, Wisła Płock, GKS Katowice, Podbeskidzie Bielsko, GKS Jastrzębie, Motor Lublin, Odra Opole, Stal Stalowa Wola, Tur Turek, Kmita Zabierzów oraz mistrzowie poszczególnych grup III ligi, w której obecnie liderują Ruch Wysokie Mazowieckie, Flota Świnoujście, Raków Częstochowa i Górnik Łęczna. Potrzebne jest jedno zastrzeżenie. Z obecnej drugiej ligi awansują do ekstraklasy trzy drużyny, dlatego jedno miejsce pozostanie wolne, bo Zagłębie Sosnowiec znajdzie się w lidze trzeciej, pardon, drugiej, jeśli użyć już nowej nomenklatury. Logika wskazuje, że powinien w tej sytuacji utrzymać się czwarty od końca zespół w II lidze, czyli obecnie Kmita. Tyle tylko, że nigdzie nie znalazłem żadnej decyzji związku w tej sprawie, którą należałoby jak najszybciej uregulować, by uniknąć niepotrzebnych dyskusji, gdy faktycznie do takiej sytuacji dojdzie. Nawiasem mówiąc zespół z Zabierzowa ma szanse uratować się po raz drugi fuksem przed spadkiem – rok temu też został w II lidze mimo przegrania barażu, bo zrobiło się miejsce po Pogoni Szczecin. Konieczna jest też szybka decyzja w sprawie losów Śląska Wrocław, bo zanosi się, że będzie jeszcze jedno wolne miejsce do obsadzenia. Brak logiki w numeracji lig można zresztą przełknąć, nie bardzo jednak rozumiem idei skomasowania czterech obecnych grup III ligi w dwie drugoligowe. Przy zastosowanych podziale geograficznym wschód – zachód w grupie wschodniej znaleźć się mogą (według aktualnie zajmowanych miejsc) ŁKS Łomża, Pelikan Łowicz, Dolcan Ząbki, Hetman Zamość, OKS Olsztyn, Kolejarz Stróże, Concordia Piotrków, Przebój Wolbrom, Sokół Aleksandrów Łódzki, Górnik Wieliczka, Wigry Suwałki, Okocimski Brzesko oraz zwycięzcy czterech baraży mistrzów obecnych lig wojewódzkich. Już nawet nie chodzi o odległości, chociaż z Suwałk do Stróży należałoby lecieć samolotem, a gdyby zespół Wigier ruszył autokarem w drugą stronę, to dojechał by w tym czasie pewnie gdzieś do Helsinek albo Petersburga. Boję się, że zainteresowanie takimi rozgrywkami będzie marne, bo na przykład w podłódzkim Aleksandrowie kibice chętnie przychodzą na mecz z położonym o miedzę Konstantynowem, ale trudno ich będzie namówić na oglądanie rywalizacji z Wolbromiem, bo pewnie mało kto wie, gdzie to w ogóle jest (i na odwrót). Grupa zachodnia to w chwili obecnej Zagłębie Sosnowiec, Warta Poznań, Nielba Wągrowiec, GKS Gorzów, MKS Kluczbork, Unia Janikowo, Kotwica Kołobrzeg, Gawin Królewska Wola, Rozwój Katowice, Orzeł Ząbkowice Śląskie, Jarota Jarocin i Victoria Koronowo plus beniaminkowie. Też skład „od Sasa do lasa” - w Gorzowie czekają na derby z Zieloną Górą, a nie na Ząbkowice albo inne Janikowo. Kierunek reformy powinien być moim zdaniem odwrotny – zainteresowanie zwiększyłaby decentralizacja, mecze z sąsiadami, z którymi można się porównywać na co dzień. Sama zmiana numeracji lig nie spowoduje przecież, że nagle lokalne władze zaczną budować nowoczesne stadiony, a sponsorzy będą się pchać do klubów jeden przez drugiego. Kibice też umieją liczyć, zwłaszcza że chodzi tylko o dodawanie i odejmowanie od jednego do trzech i tak naprawdę w Turku, Wysokiem Mazowieckiem czy Świnoujściu nikt nie uwierzy, że ich drużyny są już pierwszoligowe. Wojciech Filipiak
Tygodnik Kibica nr 16 • dodano 16-04-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915319