strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Zarząd najwyższej troski...

Krótkie krycie

Mikus Dariusz Jan
Działacze PZPN zrobią wszystko, aby doprowadzić do końca katorżniczą robotę w sprawach związanych z korupcją w piłce. Zrobią wszystko, co będzie dla nich korzystne... Gdy dowiedziałem się o decyzji zarządu PZPN rozwalającej w driebiezgi tamtejszy Wydział Dyscypliny, to praktycznie nie bardzo wiedziałem, czy aby ktoś nie bawi się ze mną w kolejną edycję programu „Mamy cię!!”. Doświadczyłem dziwnego uczucia - traumy będącej koktajlem pewności, że taki idiotyzm nie jest możliwy, z podszeptem mózgu, że wszelkie działania ze strony PZPN są jednak wysoce prawdopodobne... No i jak się zachować w takim wypadku? Po przeżyciu pierwszego szoku dałem znać rodzinie, że chwilowo nie potrzebuję reanimacji, bowiem już zrozumiałem, że Michał Listkiewicz i jego kolesie są skuteczną konkurencją dla braci Marx, Benny Hilla, Jasia Fasoli i Jacka Kurskiego. Po złapaniu pierwszego oddechu przyszło mi tłumaczyć pozbawionej konktaktów z futbolem kobiecie, dlaczego doznałem udaru mózgu zaraz po przeczytaniu wiadomości o rozwaleniu przez zarząd PZPN Wydziału Dyscypliny, który oficjalnie chciał wnioskować o działania prewencyjne wobec tegoż zarządu. Jak to zrobić? Ano wymyśliłem wariant ze spółdzielnią, której prezes i zarząd są podejrzani przez prokuratora i współmieszkańców o wiele pospolitych szachrajstw i przekrętów. Tam też zbiera się spółdzielcza komisja rewizyjna i stwierdza, że z powodu pierwszych aresztowań - co potwierdza kilkukrotne zatrzymanie członków zarządu i przedstawienie im zarzutów - należy do czasu ostatecznego rozpatrzenia sprawy zawiesić zarząd. I co wtedy robi rzeczony zarząd? Ano rozwala administracyjnie komisję rewizyjną!!! Za każdym razem, gdy piszę o kolejnych nonsensach polskiej piłki, dość naiwnie wyrażam pogląd, że z pewnością nic bardziej durnego się nie stanie. Dobrze mi tak - skoro w swej tragicznej niewiedzy nie znam skali wyobraźni chłopców z Miodowej!! Teraz nie pozostaje mi nic innego jak ogłosić konkurs na kolejny idiotyzm polskich władz piłkarskich - albo nawet szerzej (bo aktualnie rekordy w tych kwestiach skutecznie biją także politycy próbujący zbić na futbolu kapitał wyborczy): ludzi związanych z polską piłką. Nagrodą może być jedynie satysfakcja albo, co najwyżej, bilety na mecze drużyn aktualnie zdegradowanych, którym jednocześnie przyznano w tym sezonie honorowe mistrzostwo Polski wraz z prawem startu w Lidze Mistrzów. Możliwe jest także wystawienie własnej jedenastki kolejki do pojedynku ze stołowymi piłkarzykami z pobliskiego pubu. Oczywiście dopuszcza się wystawienie w jednej drużynie sześciu napastników i pięciu bramkarzy - z czego tylko trzech będzie mogło łapać piłkę w polu karnym. Przecież to wszystko jest w piłkarskiej centrali możliwe... Mam już tego dosyć - idę spać!! Proszę mnie obudzić po zmianach w zarządzie PZPN...Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 18 • dodano 29-04-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915319