strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Sędziowskie video po fakcie

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii pozostało już niewiele czasu, więc zapina sie na ostatni, przysłowiowy guzik sprawy organizacyjno-techniczne. Ostatnio, czyli w połowie kwietnia, na zgrupowaniu-seminarium w miejscowości Regensdorf obok Zurichu zamknięto ostatecznie problematykę sędziowania meczów mistrzowskich. Przewodniczący Komisji Sędziowskiej, a równocześnie wiceprezes UEFA Angel Villar Llona oświadczył, że oczekuje prowadzenia spotkań Euro 2008 na wysokim poziomie. Podkreślił, że korpus sędziowski stanowi najważniejszą grupę mającą chronić obraz współczesnego futbolu, a równocześnie dbać o bezpieczeństwo zawodników walczących na boiskach obu krajów-organizatorów tegorocznej europejskiej batalii. Podczas wspomnianego stażu pod Zurichem sędziowie otrzymali nakaz zwalczania przemocy i brutalności, wszelkich czynów z użyciem siły.Zostali poinstruowani o konieczności karania czerwonymi kartkami takich zachowań jak np. uderzenia rywala ramionami lub łociami. Chodzi o to, aby zawodnicy czuli się na boiskach bezpiecznie i aby koncentrowali się na dobrej grze, a nie na ataku lub obronie wobec piłkarzy z drużyn przeciwnych. Wśród szczegółowych instrukcji dla sędziów znajduje się i taka, która ma zapewnić spokój na polu karnym przed wykonaniem kornera lub rzutu wolnego. Aby unikać wzajemnych przepychanek, poszturchiwań, trzymania za koszulki i innych niedozwolonych zachowań, ustalono nawet pewną taryfę kar. Najniższą z nich jest ostrzeżenie werbalne, następnie żółta kartka, a jeśli zamieszanie występuje nadal, zwłaszcza tuż bezpośrednio po wykonaniu owego stałego fragmentu gry, to można podyktować rzut wolny lub nawet karny. Zapisy video, przed którymi tak dzielnie broni się już od kilkunastu lat słynna komisja International Board, nie będą oczywiście podczas mistrzostw w Austrii i Szwajcarii służyły pomocą sędziom dla oceny spornych lub wątpliwych wydarzeń na boisku. W jednym wszakże wypadku będzie można z nich skorzystać, chociaż tylko a posteriori, czyli po fakcie i po meczu. Zapisy video mogą być używane dla ukarania autorów symulowanych wydarzeń. UEFA podkreśla bowiem stanowczo, że takie symulowane przez niektórych zawodników faule, mające wprowadzić sędziego w błąd, powinny być traktowane jako zachowania antysportowe, a zatem powinny być karane żółtymi kartkami. W instrukcji technicznej Komisji Sędziowskiej zaznaczono jednak, że te przypadki, które nie zostaną wyłapane przez sędziego w czasie meczu, mogą być ukarane już po meczu przez instancję dyscyplinarną na podstawie zapisu video. W ogóle UEFA podkreśla z całą mocą - i ogłosiła to m.in. na spotkaniu w Regensdorf - konieczność respektowania decyzji arbitrów. Nie wolno dopuszczać do kwestionowania decyzji sędziego przez zawodników i do wszelkich innych form kontestacji postanowień arbitrów. Zawodnicy uczestniczący w kontestacji zespołowej muszą wiedzieć, że główni aktorzy kontestacji, w tym także ci, którzy biegną aby włączyć się do akcji, otrzymają żółte kartki. Natomiast trenerzy krytykujący otwarcie decyzje sędziowskie zostaną usunięci ze strefy technicznej, innymi słowy zostaną pozbawieni możliwości instruowania swoich zawodników w dalszej części meczu. Wszystkie te instrukcje, nakazy, rozporządzenia mają realizować sędziowie, którzy po wyłonieniu ich z grona tych, którzy prowadzili klubowe rozgrywki europejskie, przygotowywali sie do tego zadania dwa lata. Można więc przyjąć, że są w optymalnej formie. W sumie jest ich 44, w tym 12 arbitrów głównych, 24 asystentów i 8 tzw. czwartych sędziów. Wszyscy będą dość dobrze opłacani. Sędzia główny otrzyma za każdy prowadzony przez siebie mecz 10.000 euro, asystenci po 5.000 euro, sędziowie z czwartego miejsca po 4.000 euro, a ci z piątego (do tego dojdziemy) po 3.000 euro. Sędziowie główni i asystenci połączeni zostali w trzyosobowe narodowe ekipy, co oznacza, że jeśli sędzią głównym jest Austriak to i jego asystenci są Austriakami. W fazie grupowej każdy spośród tych sędziów poprowadzi po dwa spotkania. Jaką więc rolę będzie pełnić 8 tzw. czwartych sędziów, wśród których znajduje się jeden Polak, Grzegorz Gilewski? Otóż w przypadku kontuzji lub nagłej choroby sędziego głównego zostanie on zastąpiony przez jednego z czwartych sędziów. Natomiast w przypadku dolegliwości sędziego asystenta zostanie on zastąpiony przez piątego sędziego. Ów piąty sędzia będzie się rekrutował spośród tych asystentów, którzy akurat w danym momencie mają wolny dzień. Miejmy więc nadzieję, że w czasie tegorocznych mistrzostw Europy nie będziemy obserwowali błędów, potknięć, pomyłek panów z gwizdkami i chorągiewkami i że z czystym sumieniem będziemy mogli powiedzieć, że sędziowali dobrze, zwłaszcza polskiej drużynie. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 18 • dodano 29-04-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915319