strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Karta antydopingowa

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Nieco w cieniu - przynajmniej medialnym - przygotowań do Euro 2008 pozostały sprawy zwalczania dopingu wśród piłkarzy, a przecież i one stanowią istotny czynnik zbliżającej się batalii. Odpowiednie komisje i służby UEFA z członkami kierownictwa Unii, a nawet samym prezydentem włącznie zajmowały się tą problematyką wiele miesięcy, dokładając mnóstwo starań, aby kontrola antydopingowa była na tyle dokładna, szczelna i nowoczesna, by uchroniła zawodników przed niebezpieczeństwem wynikającym z zażywania niedozwolonych środków wspomagających ponad miarę wydolności ich organizmów. Ukoronowaniem tych działań było ustanowienie jeszcze w marcu br. tzw. Karty Antydopingowej. Została ona podpisana na specjalnym spotkaniu w Wiedniu przez reprezentantów szesnastu finalistów Euro 2008. Tym samym wyrazili oni zgodę na pobranie od zawodników podczas turnieju około 300 próbek moczu i krwi do badania antydopingowego. Równocześnie zaakceptowali oni pewną nowość w tej dziedzinie. Po raz pierwszy bowiem w futbolu przeprowadzać się będzie testy mające wykluczyć lub potwierdzić doping krwi, czyli jej przetaczanie. Eksperci, wyposażeni w precyzyjną aparaturę i niezawodne laboratoria, będą mogli ze stuprocentową pewnością stwierdzić, czy krew zawodnika była modyfikowana poprzez transfuzję. Badania antydopingowe podczas tegorocznych mistrzostw Europy przebiegać będą dwutorowo. W myśl wspomnianej już Karty Antydopingowej, jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Austrii i Szwajcarii badaniom zostanie poddanych 160 wylosowanych zawodników. Zakłada się, że próbki moczu i krwi pobrane zostaną od nich na początku cyklu treningowego przed mistrzostwami, a także bezpośrednio po tym, jak reprezentacje narodowe zainstalują się w swych bazach na terenie obu organizujących ME krajów. Nie jest też wykluczone, że ten sam zawodnik może być poddany dwukrotnemu badaniu w różnych odstępach czasu. Cały ten proces prowadzić będzie 12 kontrolerów, którymi są doświadczeni lekarze. Pobrane przez nich próbki badane będą w wyspecjalizowanym austriackim laboratorium w miejscowości Seibersdorf. Drugi etap badań antydopingowych obejmie co najmniej 124 zawodników spośród tych, którzy wezmą udział w 31 meczach mistrzowskich. Próbki pobierane będą bezpośrednio po zakończeniu meczów od zawodników wytypowanych drogą losowania, przy czym na każdą drużynę przypadnie nie więcej jak dwóch zawodników. Te z kolei próbki będą analizowane w szwajcarskim laboratorium w Lozannie, a wyniki tych badań powinny być znane w ciągu 48 godzin. Chodzi bowiem o to, aby w przypadku pozytywnego wyniku jakiejś próbki nie dopuścić jej właściciela do kolejnego meczu. Problemowi dopingu sporo miejsca poświęciła również Komisja Medyczna UEFA, która obradowała z kolei w Nyon. Stwierdziła ona, że współczesny futbol rodzi nieporównanie większe obciążenia dla piłkarzy niż np. pięćdziesiąt lat temu. Stąd liczne kontuzje ścięgien, mięśni, stawów. Dlatego celem ich uniknięcia bądź też znacznego ograniczenia, konieczne są badania prewencyjne i na ich podstawie stosowanie odpowiednich środków zaradczych. Szczególnie ważne są tego typu badania dotyczące układu krążenia, bowiem coraz częściej zdarzają się u zawodników zawały, a nawet zgony na boiskach. Poinformowano tam, że Komitet Wykonawczy UEFA jeszcze w grudniu ubiegłego roku zatwierdził obowiązkowy test badań kardiologicznych, który muszą przejść wszyscy zawodnicy, którzy wystartują w Euro 2008. Co więcej, zaleca się, aby podobne testy wprowadziły jako obowiązkowe narodowe federacje piłkarskie. Biorąc to wszystko pod uwagę, Komisja Lekarska pozytywnie zaakceptowała inicjatywy i przedsięwzięcia Karty Antydopingowej. Wokół problemu dopingu w futbolu narosło wiele mniej lub bardziej prawdopodobnych informacji, pomówień, plotek. Niektóre gazety oskarżały znanych lekarzy o stosowanie zbiorowego dopingu wobec tej lub innej drużyny. Najczęściej ofiarami tego typu sugestii padały kluby hiszpańskie, zwłaszcza Real i Barcelona. Otóż prezydent UEFA Michel Platini oświadczył niedawno, że nie można wierzyć w zorganizowany doping w klubach piłkarskich. Współcześni gracze dużo podróżują, często zmieniają kluby, więc może się zdarzyć, że ten i ów zawodnik popełni błąd, zażywając niedozwolony środek. - Nie wierzę jednak - mówił w Wiedniu Platini - aby kluby świadomie organizowały doping dla swoich piłkarzy. Takie przypadki byłyby natychmiast wyłapane, tym bardziej że w futbolu mamy liczebniejsze i skuteczniejsze kontrole antydopingowe niż w innych dyscyplinach sportu. Liczymy również na to, że dziennikarze pomagać nam będą w ujawnianiu pojedyńczych przypadków dopingu - zakończył Platini. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 20 • dodano 13-05-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915319