strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Pożegnanie z ligą

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
W całej niemal Europie zakończyły się rozgrywki ligowe, wyłaniając mistrzów krajów i drużyny, które w nowym sezonie walczyć będą w Lidze Mistrzów bądź w Pucharze UEFA. Zagorzali sympatycy piłki nożnej doskonale wiedzą, kto zdobył tytuły w Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech i w wielu innych krajach liczących się na futbolowej giełdzie. Rzadko kto jednak wie, jakie drużyny nie zdołały zapewnić sobie ligowego bytu, a zatem pożegnały sie z ekstraklasą, zasilając tym samym drugi piłkarski front w swoich krajach. I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo przecież degradacja jest naturalną funkcją drużynowych rozgrywek, gdyby nie to, że tym razem dotknęła ona zespoły mające za sobą chwalebną przeszłość. We Włoszech np. wśród drużyn relegowanych do drugiej ligi znajduje się Parma, która ma na swoim koncie m.in. takie sukcesy jak Puchar Europy Zdobywców Pucharów (1993), Puchar UEFA (1999), Puchar Włoch (2002) i parę innych pomniejszych osiągnięć. W Niemczech np. z Bundesligą pożegnała się drużyna FC Nuremberg szczycąca się wieloma tytułami mistrza swojego kraju i czterema zwycięstwami w Pucharze Niemiec, w tym ostatni raz w 2007 roku. W Hiszpanii natomiast wśród najlepszych drużyn kraju nie zdołał utrzymać się Real Saragossa, który swoją świetnością szczycił się już dość dawno, ale któremu kibice pamietają, że w 1995 r. wywalczył Puchar Europy Zdobywców Pucharów. We Francji zanosiło się na wielką sensację, bowiem przez cały niemal sezon spadkiem zagrożona była drużyna Paris-Saint-Germain, ale ostatecznie w samej końcówce się uratowała. Podobna sztuka nie powiodła się natomiast innej znanej drużynie - RC Lens, która przez cały sezon toczyła dramatyczną walkę o utrzymanie się w lidze. Gdy klamka zapadła, największy dziennik na północy Francji „La voix du nord” („Głos północy”) wiadomość o degradacji Lens zamieścił na pierwszej stronie, przy czym na jej czołówce i na całą szerokość kolumny. I nic dziwnego, bo Lens, obok Lille, to sztandarowa drużyna tego regionu, więc jej klęskę opłakują wszyscy mający cokolwiek wspólnego ze sportem. Temu akurat klubowi poświęcamy nieco więcej miejsca, bowiem uważany on był w przeszłości za najbardziej polski klub we Francji. W jego barwach występowali niegdyś Maryan Wisnieski, Stefan Dembowski, Eric Sikora, Bernard Placzek, Joachim Marx, Eugeniusz Faber, Jacek Bąk i wielu innych zawodników o polskich korzeniach. Dziś już coraz rzadziej pojawiają się w nim swojsko brzmiące nazwiska, ale sentyment pozostaje. Ostatni swój największy sukces RC Lens odniósł dokładnie 10 lat temu, uzyskując mistrzostwo Francji. W 2002 uplasował się w lidze na drugiej pozycji, a później już nastały cięższe czasy. Wprawdzie prezes klubu Gervais Martel wyznaczył pięcioletni okres niezbędny jego zdaniem, aby Lens przekształcić w wielki klub i dać mu niezbędną broń do walki na najwyższym poziomie, ale właśnie ten okres minął, a klub zamiast się wznieść, to się osunął. Początek sezonu mógł się wydawać obiecujący, ponieważ prezesowi Martelowi udało się zaangażować trenerską legendę Francji Guya Roux, który ponad 40 lat przepracował w Auxerre. Ale Roux wytrzymał w Lens zaledwie dwa miesiące, w tym jeden miesiąc w okresie przygotowawczym i jeden już na początku rogrywek, kiedy to prowadzona przez niego drużyna uzyskała dwa remisy i doznała dwóch porażek. Po tym okresie odszedł, bo – jak teraz powiada – z tym stanem osobowym, jaki istniał w Lens, nie da się nic wielkiego zrobić. Miejsce Guya Roux zajął natychmiast wspaniały niegdyś napastnik, reprezentant Francji Jean-Pierre Papin, ale jak to często bywa, świetny piłkarz niekoniecznie musi być dobrym trenerem. I tak właśnie było z Papinem. Nie udawało mu się uzyskiwać zadawalających wyników, więc kierownictwo klubu sięgnęło po trenera, który przed dziesięciu laty zdobył z Lens mistrzostwo, po Daniela Leclercq’a. Oficjalnie został dyrektorem technicznym klubu, faktycznie pierwszym trenerem, choć w meczach drużynę firmował Papin. Mimo wysiłków obu tych szkoleniowców, Lens odnotował spadek. Co teraz? Czy Gervais Martel zostanie na stanowisku prezesa? Tak – odpowiadają w Lens, bo mimo iż popełnił błędy, to klub potrzebuje jego pasji, zaangażowania, woli walki. Na to miejsce proszę wstawić poniższe zdanie: Sytuację będzie miał trudną, bo budżet klubu okrojony zostanie do 25 mln euro, ale da sobie radę. Natomiast Jean-Pierre Papin nie będzie mógł pracować w Lens, nawet jeśli trzeba mu będzie zapłacić odszkodowanie za wcześniejsze zerwanie kontraktu. Leclercq pozostanie w klubie, ale z dala od procesu szkoleniowego. Kto więc poprowadzi Lens w drugiej lidze? Wymienia się nazwiska: Hantz, Walemme, Batelli, ale kto by nie został głównym trenerem, będzie miał do spełnienia jedno zadanie: wprowadzić Lens do pierwszej ligi. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 22 • dodano 28-05-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915319