Nie kopcie faworytow!!

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanHistoria futbolu uczy, że aby wygrac mistrzowski turniej nie tylko trzeba doskonale grac ale także – a może przede wszystkim!! – przejść zwyciesko przez jeden kryzysowy mecz jaki zdarza sie kazdemu zespolowi. Nie dotyczy Turcji...
Przyznam, że niechęć do hazardu - jako sposoby na tracenie forsy - uchronila mnie przed strata sporych kwot w zakładach bukmacherskich dotyczacych wyników półfinałów Euro 2008. Bo czy osoba analizująca jak bardzo faworyzowani sa w swoich meczach Chorwaci i Holendrzy miała prawo myśleć, że ich przeciwnikom uda się wyjść zwyciĘsko z tak trudnych potyczek? Z pewności nie!!
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że żadna z drużyn, które wygrały rozgrywki grupowe nie odniosła zwycięstwa w zasadniczym czasie gry a nawet w dogrywce, zaś trzy z takich zespołów już ostatecznie pożegnały się z turniejem!!
Ale co bylo a nie jest ... nie uwzględnia się w rejestrze szans przed półfinałami. Biorąc pod uwagę ogólną tendencję do lamania stereotypów należy przypuszczać , że najbardziej pasjonujący będzie mecz Turków z Niemcami. Wygrać – rzecz jasna – muszą Turcy albowiem faworytami sa Niemcy...
Aby tradycji tegorocznego turnieju stalo sie zadość Turcy przygniota Niemcow z żelazna konsekwencją i szybko wyjda na dwubramkowe prowadzenie – co raz marnując kolejne dogodne sytuacje do podwyższenia rezultatu. Pogrążeni w rozpaczy Niemcy strzelą gola w 89 minucie a wyrównają dopiero w doliczonym czasie gry. Dogrywka nie przyniesie zmiany wyniku, zaś karne wyeliminują drużynę niemiecka bowiem jest ona najwyżej klasyfikowana w zakładach bukmacherskich.
Jak nietrudno się domyślić Rosjanie powiozą na podobnych zasadach Hiszpanów i w finale...
No właśnie ciekawe jak w finale będą ustawione zakłady bukmacherskie...? Bo faworyt przegra.
Na tym tle wyjątkowo ciekawie przedstawia się taktyka naszej drużyny. Już teraz wiadomo, ze przegralismy przez medialnie rozbudzone nadzieje i zaklady bumacherskie! A wystarczyło tylko udać , że jesteśmy slabsi od Germańcow – że o Chorwatach nie wspomnę – i tytul mielibyśmy w kieszeni!!
To ostatnie jest akurat oczywiste, bowiem z zaprezentowana na turnieju formą, w jego dalszej fazie żaden bukmacher nie odważylby sie nas potraktować jako faworytow Euro.
I tak tytul przeszedl nam koło nosa!! Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 26 • dodano 24-06-2008r. przez darek