strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Olimpijski problem

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
W chwili gdy będziecie Państwo czytać te słowa, olimpijski turniej piłki nożnej, podobnie jak całe igrzyska w Pekinie, będzie już zakończony. Ale problem piłki nożnej na największej imprezie sportowej czterolecia nadal pozostanie nierozwiązany. Bo futbol już od blisko dwudziestu lat jest ubogim krewnym innych dyscyplin sportowych i jak dotychczas nie widać możliwości przywrócenia mu rangi, na jaką zasługuje. Składa się na to wiele przyczyn, ale najważniejszą jest ta, stworzona przez samo środowisko piłkarskie, czyli odbywające się także co cztery lata mistrzostwa świata, cieszące się zresztą równie dużym zainteresowaniem szerokiej publiczności jak igrzyska olimpijskie. W ruchu olimpijskim jednak piłka nożna pozostaje na marginesie. Przede wszystkim dlatego, że – w przeciwieństwie do innych dyscyplin - nie występują w nim najsilniejsze reprezentacje krajowe, a zatem i najlepsi zawodnicy globu. Piłka nożna jest jedyną dyscypliną sportową, w której na olimpiadach obowiązuje już od prawie dwudziestu lat limit wieku, do 23 lat. Wprawdzie już wkrótce po zastosowaniu tego przepisu stworzono furtkę, przez którą do każdej drużyny mogą się wśliznąć trzej zawodnicy liczący sobie więcej niż 23 lata, ale jest to tylko namiastka, która ma ratować prestiż olimpijskich turniejów piłkarskich, jednak wcale tego nie czyni. Dlatego coraz częściej rozlegają sie głosy, że piłkę nożną należałoby wycofać z igrzysk olimpijskich. W tym roku, na krótko przed rozpoczęciem igrzysk w Pekinie, wyłonił się nowy kłopot prowadzący w gruncie rzeczy do jeszcze większego niż w latach poprzednich osłabienia olimpijskiego turnieju piłkarskiego. Oto bowiem niektóre kluby przygotowujące się do rozgrywek Ligi Mistrzów, Pucharu UEFA lub lig krajowych zabroniły swoim zawodnikom udziału w igrzyskach. Najgłośniej było o Barcelonie, która sprzeciwiała się udziałowi Messiego w reprezentacji Argentyny, oraz o niemieckich drużynach Schalke 04 i Werder Brema, które nie godziły się na start w reprezentacji Brazylii Rafinhy i Diego. Przeciwko takiemu stanowisku wystąpiła jedna z komisji FIFA, stwierdzając, że kluby są zobowiązane desygnować wszystkich zawodników do drużyn narodowych, jeśli zostaną do nich powołani na IO. Innego zdania był Sportowy Trybunał Arbitrażowy (TAS) w Lozannie, do którego zwróciły się niektóre kluby. Stwierdził on, że kluby nie muszą zwalniać zawodników powłanych do reprezentacji i dotyczy to także zawodników poniżej 23 lat. Trybunał uznał, że turniej olimpijski nie figuruje w oficjalnym kalendarzu rozgrywek FIFA, a ponadto nie ma oficjalnej decyzji Komitetu Wykonawczego FIFA zobowiązującej zawodników do 23 lat do udziału w turniejach olimpijskich. Prezydent FIFA Joseph Blatter twierdzi jednak, że zasada ta ustanowiona funkcjonuje z powodzeniem od 1988 roku i że można by się doszukać jej podstaw prawnych. Ostatecznie wspomniane wyżej kluby zgodziły się na udział swoich zawodników w IO, wszakże pod pewnymi warunkami. Zażądały one, aby federacje: argentyńska i brazylijska ubezpieczyły swoich zawodników na wypadek ich ewentualnych kontuzji w Chinach. Z kolei Hertha Berlin, która zgodziła się na udział Gojko Kacara w reprezentacji Serbii, zażądała, aby jego federacja pokryła uposażenie zawodnika za okres jego udziału w IO. Problem piłkarski omawiany był już w Pekinie podczas 120. Sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Oceniając sytuację, Blatter oświadczył, że przypadek Barcelony, Schalke 04 i Werderu Brema może podziałać na inne kluby jak niszcząca wszystko lawina. Jeśli rzeczywiście skorzystają z decyzji TAS, to w przyszłości nie będzie już klasycznego turnieju olimpijskiego. Trzeba się raczej przygotowywać do zastąpienia go przez turniej piłki plażowej lub pięcioosobowy futsal. W odpowiedzi prezydent MKOl. Jacques Rogge stwierdził, że nie byłoby problemu, gdyby FIFA wpisała turniej olimpijski do piłkarskiego kalendarza imprez. Żadnej decyzji tam nie podjęto, natomiast uzgodniono, że dyskusja toczyć się będzie także po igrzyskach. Znane jest już jednak stanowisko FIFA, które prezentowane będzie w tej dyskusji. Otóż Komitet Wykonawczy uważa, że należy utrzymać turniej olimpijski z limitem wieku do 23 lat, ale bez owych trzech graczy w bardziej zaawansowanym wieku. Zdaniem FIFA termin olimpiady jest źle usytuowany w kalendarzu wydarzeń sportowych i dlatego koliduje z Ligą Mistrzów i drużynowymi mistrzostwami wielu krajów. W uwadze tej zawarta jest sugestia, że należałoby przyśpieszyć początek IO. Ale czy ze względu na jedną dyscyplinę – piłkę nożną, jest to w ogóle możliwe? Istnieje wszakże propozycja, aby w roku olimpiad opóźniać inuagurację Ligi Mistrzów. I to rozwiązanie jest bardziej realne. Tylko czy FIFA i UEFA się na nie zgodzą? Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 35 • dodano 26-08-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915325