strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Gigantyczna kara

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Prasę światową obiegła wiadomość, że rumuński piłkarz Adrian Mutu ukarany został gigantyczną karą, przekraczającą 17 milionów euro, którą musi zapłacić na rzecz swojego dawnego klubu, londyńskiej Chelsea. Z całą pewnością można stwierdzić, że jest to najwyższa kara, jaką kiedykolwiek zastosowano w historii futbolu. Jak na razie jednak decyzja jest obowiązująca, chociaż Rumun zapowiada odwołanie się od niej. Pozostaje jeszcze pytanie, za co ów zawodnik został tak surowo ukarany. Zanim na nie odpowiemy, warto przedstawić chociaż w błyskawicznym ujęciu negatywnego bohatera tej sprawy. W swej interesującej piłkarskiej drodze obecnie reprezentujący Fiorentinę Mutu miał trwający jeden sezon epizod w Chelsea. Londyński klub wykupił go w 2003 roku z Parmy za 24 miliony euro i opłaciło mu się to, bo Rumun grał dobrze i systematycznie przynajmniej do pewnego czasu. W sumie rozegrał 38 meczów, zyskując sobie najpierw pochlebne, a w samej końcówce negatywne recenzje. Te ostatnie wynikały z faktu, że zawodnika przyłapano na zażywaniu kokainy, co uznano za środek dopingujący. Chelsea zareagowała błyskawicznie i niezwykle ostro. W październiku 2004 roku Adrian został wyrzucony z londyńskiego klubu, a wkrótce po tym zawieszony został przez władze piłkarskie na 7 miesięcy. Po tej przymusowej przerwie zaangażowany został przez Juventus Turyn, ale jego kłopoty się nie skończyły. Oto bowiem Chelsea wystąpiła do FIFA z pozwem przeciwko Mutu, żądając od niego zwrotu części sumy, którą za niego zapłaciła Parmie. Sprawa rozpatrywana przez jedną z komisji FIFA trwała dość długo, w końcu jednak w 2006 roku ogłoszono, że piłkarz musi zapłacić londyńskiemu klubowi 13,68 mln euro. Zawodnik odwołał się oczywiście od tej decyzji, ale w gruncie rzeczy nic nie wskórał. Po dalszych dwóch latach badania problemu Izba ds. Rozstrzygania Sporów FIFA potwierdziła ostatnio decyzję Komisji Specjalnej podjętą w 2006 roku. Co więcej, podwyższyła wysokość sankcji, skazując rumuńskiego gracza na zapłacenie jego dawnemu klubowi 17,17 mln euro. Bezpośrednio po tym Chelsea opublikowała na swej stronie internetowej komunikat, w którym stwierdza, że jest bardzo zadowolona z decyzji FIFA. Podkreśla, że jest to decyzja ważna dla futbolu, ponieważ stosuje surowe sankcje za zażywanie środków dopingujących przez piłkarzy. Zupełnie inną reakcję prezentuje Adrian Mutu. Z udzielonych do tej pory wypowiedzi medialnych wynika, że nie może on uwierzyć w tak wysoką karę, a ponadto nazwał ją niesprawiedliwą i nieludzką. Dlatego też napastnik Fiorentiny oświadczył, że odwoła się od tej decyzji do Sportowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie. Stanowisko ukaranego zawodnika popiera Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych (FIFPro). To zadziwiające, że piłkarz, który wyrzucony został z klubu, musi płacić mu odszkodowanie bazujące na kwocie transferowej, jaką za niego zapłacono – stwierdza się w oświadczeniu FIFPro – Dziwne to jest o tyle, że zawodnik nie miał jakiegokolwiek wpływu na tę transferową kwotę. Problem jest bardzo trudny, bo z jednej strony jeden z najbogatszych klubów świata występuje przeciwko indywidualnemu zawodnikowi, wprawdzie dobremu, ale nie zaliczającemu się do najlepiej zarabiających, a z drugiej przewinienie zawodnika jest ewidentne. Trybunał arbitrażowy będzie więc miał twardy orzech do zgryzienia, ale przecież jakąś decyzję musi podjąć. Mutu mógłby się jeszcze odwoływać do sądów powszechnych, ale wtedy zatrzasnąłby sobie drzwi do piłkarskiego świata. I tak źle, i tak niedobrze. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 36 • dodano 03-09-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915325