strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Transferowy cennik

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Zakończony niedawno letni sezon transferowy w europejskim futbolu charakteryzował się dość dużymi obrotami w sprzedaży i kupnie graczy w wielu krajach. Jedna z największych w świecie firm audytowych Deloitte, która od wielu już lat śledzi operacje finansowe w piłce nożnej, poinformowała, że najwięcej pieniędzy, bo aż 500 mln funtów, lub, jak kto woli, 620 mln euro, wydano na transfery w Anglii, przy czym w sumie tej mieszczą się zarówno zyski (za sprzedaż zawodników) jak i wydatki (na ich kupno). W innych krajach były nieco mniejsze, ale i tak tegoroczne letnie okienko transferowe uważa się za rekordowe na rynku europejskim. Może i tak, jeśli wziąć pod uwagę globalną liczbę zmian w przynależności klubowej, ale z pewnością nie, jeśli chodzi o wysokość transferów, bo przecież tegorocznym wydatkom na zakupy daleko do owych 72 mln euro, które Real Madryt zapłacił Juventusowi za Zinedine’a Zidane’a. Prawdopodobnie wydatki w letnim mercato, szczególnie w Anglii, byłyby nieco mniejsze, gdyby nie to, że na tamtejszym rynku piłkarskim pojawił się nowy inwestor wywodzący sie z naftowych potęg - Abu Dhabi United Group, o którym artykuł można było przeczytać w poprzednim numerze „TK”. Wspomnijmy więc tylko, że inwestor ten kupił Manchester City i - dysponując nieograniczonymi zasobami finansowymi - przystąpił do pozyskiwania co lepszych graczy. I jakkolwiek udało mu się zrealizować niewielką tylko część swoich zamierzeń, to jednak szafując hojnie petrofuntami, przyczynił się wydatnie do podbicia cen na niektórych zawodników. Najlepszym tego przykładem jest Brazylijczyk Robinho występujący dotychczas w Realu Madryt, gdzie zresztą nie należał do najlepiej opłacanych zawodników, bowiem otrzymywał tylko 1,8 mln euro rocznie. Gdy więc pojawiła się oferta z klubu Romana Abramowicza oferująca mu czterokrotnie wyższe uposażenie (7,2 mln euro), chętnie chciał z niej skorzystać. Pozostawała kwestia odstępnego dla Realu. W tym samym czasie o przejęcie Robinho ubiegali sie także nowi właściciele Manchesteru City. Wywiązał się więc swoisty przetarg o tego zawodnika. Chelsea doszła w nim do 35 mln funtów, a Manchester City proponował najpierw 33, następnie 35, a w końcu 42 mln euro - i on przejął Robinho. A z samym zawodnikiem podpisał kontrakt na pięć lat, gwarantujący mu wprawdzie taką samą sumę jaką oferowali „Niebiescy”, ale netto, co oznacza, że podatek od tej sumy opłacać będzie klub. Przedmiotem mniej więcej podobnego przetargu był bułgarski zawodnik Tottenhamu Dymitr Berbatow. Już w zimowym okienku transferowym było głośno o tym zawodniku, zwłaszcza wówczas, gdy trener Spursów Juande Ramos oświadczył, że klub, który chciałby kupić tego piłkarza, musiałby zapłacić więcej niż Chelsea za Szewczenkę, czyli więcej niż 44 mln funtów. Wówczas nikt się o niego nie pokusił, ale pod sam koniec letniego mercato do walki o Berbatowa przystąpiły dwa kluby Manchesteru - United i City. Pierwszy z nich oferował za niego 38 mln euro, drugi doszedł aż do 43 mln euro, a mimo to przegrał rywalizację. Podobno dlatego, że marzeniem Berbatowa zawsze była gra w Manchesterze United. Nie chciał więc słuchać argumentów Tottenhamu i klubu, który wykładał za niego tak dużą sumę. W poniedziałek 1 września wsiadł do prywatnego samolotu, który po niego przysłano, i odleciał wprost do ośrodka treningowego United w Carrington, gdzie przeszedł badania medyczne. Następnie udał się na Old Trafford, gdzie podpisał czteroletni kontrakt z klubem Alexa Fergusona. W tej sytuacji Tottenham musiał się zadowolić kwotą 38 mln euro. Trzecią co do wielkości sumę transferową odnotowano na drugim końcu Europy, bo w Rosji, gdzie młody portugalski pomocnik Danny przeszedł z Dynama Moskwa do Zenitu Sankt Petersburg za 30 mln euro, co jest sumą rekordową w tym kraju. Niewiele mniej, bo 29,5 mln euro, zapłaciła Barcelona Sevilli za Daniela Alvesa. Z kolei 25 mln euro kosztowało Liverpool pozyskanie z Tottenhamu Robbie Keane. Także powyżej 20 mln euro kosztowała sprzedaż: Ricardo Quaresmy z FC Porto do Interu Mediolan, Brazylijczyka Amuari z Palermo do Juventusu, Ronaldinho z Barcelony do Milanu, Chorwata Luki Modricia z Dynama Zagrzeb do Tottenhamu. A transferów opiewających na sumy powyżej 10 mln euro było znacznie więcej. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 39 • dodano 24-09-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915325