strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Kasa-nowa polskiej piłki

Krótkie krycie

Mikus Dariusz Jan
Kiedy widzę na okładkach uśmiechniętą twarz zasłużonego trenera z czarnym prostokątem na oczach, to zupełnie nie wiem, dlaczego chcę mu powiedzieć: „Kasa, wujciu, kasa!!”. Ale z drugiej strony gdyby dzisiaj - czyli w poniedzialek rano - ktoś zapytał mnie, czego najbardziej brakuje w piłkarskiej centrali, to odpowiem szybko: „Kasy, misiu, kasy!!”. Bieda i komornik zajrzeli na Miodową i chcą pozbawić Kręcinę i spółkę reszty spokoju, a nawet odebrać pensje. Ja wiem, że żyjemy w kraju, gdzie do znaczących zmian politycznych może dojść na skutek pogłosek o nieregularnym płaceniu alimentów, ale bez przesady!! Jeden zarzut prokuratorski o niegospodarność na głupie kilkaset tysięcy nie może pokrzyżować szyków Panu Sekretarzowi... Co się w tym kraju dzieje!! Ale są pewne poszlaki na temat wyborów nowego prezesa. Powszechnie wiadomo, że aby wejść na światowe salon,y najpierw trzeba przejść przez salony mody i odpowiednio prezentować się w towarzystwie. Tu rządząca partia może narzucać własne standardy - powołując się przy okazji na doświadczenia opozycji. Bo takowa, choć potężna siła woli, to jednak jest charakterystyczna pod względem parametrów fizycznych. Kto nie wie, o co chodzi, niech pomyśli, co wspólnego mają w wyglądzie ekspremierzy Jarosław Kaczyński i Przemysław Edgar Gosiewski, poseł Kowal czy nawet sam Pan Prezydent. Tenże ostatni posłał nawet w świat - ustami swej kancelarii - komunikat, iż na uroczystym balu rocznicowym nie wystąpi we fraku, albowiem właśnie nie jest odpowiedniego wzrostu. Nie mam przeto wątpliwości, iż premier Tusk, minister Drzewiecki i spółka bezwzględnie wykorzystają (z niskich pobudek!!) kompleksy rywali do politycznej gry. A z tego wynika, iż ani Lato, ani Kręcina prezesami PZPN nie będą, bo z racji wzrostu nie bardzo będą mogli jechać do Platiniego we fraku. Bońka jako eleganckiego - ale jednak luzaka - też w takim stroju nie widzę... Toteż do roli faworyta urasta w mej opinii Tomek Jagodziński, mężczyzna postury słusznej, obyty na politycznych salonach - skrojony do fraka idealnie. Oooooo! Właśnie przed chwilą pokazała się na ekranie wiadomość o zablokowaniu kont bankowych PZPN. Kasa, misiu, kasa...!! Autor tych słów dołączy do coraz liczniejszej drużyny Wita Ż., czyli grupy „ekspertów” najpierw głośno komentujących podłość korupcjogennych działaczy w programach telewizyjnych, a potem trafiających do aresztu. Jakież to symboliczne!! Ale gdyby ktoś chciał poznać cała prawdę o realiach kasy w polskiej piłce, to dedykuję mu dwa charakterystyczne fakty z historii Zagłębia Lubin. Najpierw przypadek pewnego fana miedziowej drużyny, który w latach 90. nie mógł wyjść z podziwu, dlaczego zupełnie nie interesująca się futbolem żona odradzała mu wyjście na niektóre mecze, podając z góry wynik. Otóż pani ta pracowała w miejscowym banku i obsługiwała konto klubu - po kierunku przelewu: wpłata lub wypłata potrafiła doskonale przewidzieć rezultat spotkania. Drugi piękny kwiatek ujrzałem dopiero przed kilkoma dniami. Wchodząc do jednego z mieszkań w zwykłym bloku mieszkalnym w Lubinie, zobaczyłem pancerne drzwi z systemem sztab i zamków. Mieszkający tam teraz lokator przepraszająco zauważył, że nie zdążył ich wymienić, a poprzednio mieszkał tu... skarbnik Zagłębia . I kto tu pisze, że w klubach trzymano lewą kasę...?! Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 44 • dodano 29-10-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915325