strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Pokłosie „Złotej Piłki”

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Jak już zapewne czytelnicy doskonale wiedzą, zdobywcą Złotej Piłki „France Football” za rok 2008 został portugalski zawodnik angielskiego Manchesteru United Cristiano Ronaldo. Po Eusebio, który niedawno przebywał w Polsce i po Luisie Figo jest on trzecim zawodnikiem portugalskim, który uzyskał to cenne trofeum. A skoro nawiązujemy do przeszłości, to warto podkreślić, że Manchester United musiał czekać aż 40 lat, aby jego zawodnik ponownie wpisał się na listę zwycięzców plebiscytu francuskiego pisma. Ostatnim jego laureatem był bowiem w roku 1968 legendarny i niestety nie żyjący już George Best. W jednym z tekstów poświęconych osobie Cristiano Ronaldo, a zamieszczonych w ogłaszającym wyniki plebiscytu numerze „France Football”, czytamy, że jest to zawodnik odporny psychicznie, atletyczny, znakomity technicznie i o ogromnym przyspieszeniu. Przy tym wszystkim posiada kolektywną wizję gry i potrafi się do niej doskonale przystosować. Czyni też stałe postępy. O ile w sezonie 2006/2007 zdobył we wszystkich cyklach rozgrywek 28 goli, o tyle w sezonie 2007/2008 zapisał na swym koncie 42 bramki. Biorąc to wszystko pod uwagę, a także fakt, że wywalczył z MU zwycięstwo w Lidze Mistrzów i zdobył mistrzostwo Anglii, dziennikarze-jurorzy reprezentujący 96 państw z różnych kontynentów głosowali na niego masowo. Trzeba przy tym wiedzieć, że każdy z nich typował pięciu zawodników, z których pierwszy otrzymywał 5 punktów, drugi – 4, trzeci - 3, czwarty - 2 i piąty - 1 punkt. Jeśli więc zliczyć tylko punkty wynikające z owego najwyższego, pierwszego miejsca, to okaże się, że można ich było zdobyć 480. Portugalski laureat Złotej Piłki zdobył ich 446, czyli bardzo dużo. Jego nazwisko znalazło się na biuletynach absolutnie wszystkich jurorów, z tym że 77 z nich postawiło je na pierwszym miejscu. Mimo to nie pobił pod tym względem rekordu, bowiem Kaka, który wygrał ten plebiscyt w roku ubiegłym, wymieniany był na pierwszym miejscu 78 razy. Za to Cristiano okazał się lepszy w globalnej liczbie punktów, bowiem zdobył ich o 4 więcej niż Brazylijczyk. Tak czy owak Portugalczyk z Manchesteru United zwyciężył zdecydowanie, pokonując drugiego w klasyfikacji Lionela Messi aż o 165 punktów. Czy tak duża rozbieżność punktowa odpowiada równie dużej różnicy w umiejętnościach obu piłkarzy? Otóż należy w to wątpić. Część ekspertów piłkarskich twierdzi, że obaj prezentują równie wysokie umiejętności, a jest spora grupa i takich, którzy twierdzą, że Argentyńczyk jest obecnie najlepszym piłkarzem świata. Gdyby więc Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, to on byłby zapewne faworytem międzynarodowego dziennikarskiego jury. Wprawdzie Messi odnotował sukces w igrzyskach olimpijskich w Chinach, ale wartość tego sukcesu jest znacznie mniejsza niż tytuły w MŚ, ME, a nawet w Lidze Mistrzów. Trzy kolejne miejsca, a przypominamy, że liczy się głównie pierwsza piątka, zajęli zdobywcy mistrzostwa Europy, czyli reprezentanci Hiszpanii. Kiedyś w plebiscytach „France Football” obowiązywało niemal niepisane prawo, że zdobywcą Złotej Piłki zostaje lider reprezentacji, która wygrywa mistrzostwo świata lub Europy. Można by i teraz nawiązać do tej tradycji, gdyby w drużynie narodowej Hiszpanii istniał tak wybitny gracz jak Cristiano Ronaldo lub Messi. Ale skoro go nie ma, to należało wyróżnić najlepszych piłkarzy tego zespołu. I niemal na zasadzie rekompensaty w pierwszej piątce znalazło się aż trzech Hiszpanów: Fernando Torres (o 267 pkt za Ronaldo), Iker Cassilas (o 313 pkt) i Xavi Hernandez (o 349 pkt). Ale i do tej trójki można mieć zastrzeżenia, bo zabrakło w niej króla strzelców Euro 2008 Davida Villi, który obsadził 7. pozycję. Stanowczo zbyt wysokie miejsce zajął Fernando Torres, ale jest to niewątpliwie wynik angielskiego lobby, które gracza Liverpoolu forowało na wszelkie sposoby. Xavi Hernandez swoje piąte miejsce zawdzięcza temu, że przez Komisję Techniczną UEFA (z udziałem Jerzego Engela) obwołany został najlepszym zawodnikiem Euro 2008. Osobiście żałuję, że zbyt nisko znalazł się Iker Casillas, bo to znakomity bramkarz, który walnie przyczynił się do zdobycia tytułu przez Hiszpanię. Spośród trzydziestu zawodników nominowanych do Złotej Piłki punkty od jurorów otrzymało aż 25, choć ci z samego końca - raczej symboliczne. Pomijając już pierwszą piątkę, w pozostałej grupie doszukać się można pewnych niespodzianek. Jedną z nich jest szóste miejsce Andreja Arszawina, który na Euro zagrał tylko w dwóch meczach, ale za to ze swoją drużyną Zenitem St. Petersburg wywalczył Puchar UEFA. Niespodzianką in minus są dalekie miejsca gigantów światowej piłki: Franka Lamparda (15. miejsce), Samuela Eto’o (17.), czy Didiera Drogby (21.), nie wspominając już nawet o Ronaldinho, który w ogóle nie znalazł się wśród nominowanych. Dziwne także jest, że wschodzące gwiazdki europejskich boisk Karim Benzema (Lyon), Pepe (Real), Luca Toni (Bayern), Rafael van der Vart (Real) i Jurij Żirkow (CSKA Moskwa) nie otrzymali ani jednego punktu. Na koniec warto zauważyć, że od kilku lat, a z całą pewnością od roku ubiegłego, kiedy to Złotej Piłce nadano charakter światowy, plebiscyt „France Football” jest niejako sterowany przez samą redakcję. W tym roku np., od chwili ogłoszenia listy nominowanych, w każdym numerze pisma ukazywały się wypowiedzi znanych postaci takich jak np. Pele, Kaka, Puyol, Trezeguet, a nawet sam Cristiano Ronaldo, wskazujących, kto w tym roku był najlepszy, a kto nieco gorszy. Dlatego m.in. już na długo przed ogłoszeniem wyników kibice wiedzieli, że zwycięży Portugalczyk i tak rzeczywiście się stało, a jurorzy byli bardzo zgodni, głosując prawie masowo na tego zawodnika. Ale też nic dziwnego, bo mogli się sugerować wskazówkami udzielanymi im przez piłkarskie autorytety. Sądzę więc, że warto wrócić do dawnych czasów, kiedy to nawet nie ogłaszano listy nominowanych, zostawiając jurorom pełną swobodę w doborze pięciu ich zdaniem najlepszych piłkarzy. Wtedy dopiero można by mieć pewność, że wyboru dokonują sami jurorzy bez pomocy „France Football”. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 50 • dodano 10-12-2008r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915327