Transferowa uwertura

Okienko na świat
Ludwiczek CzesławSezon ligowy jeszcze się nie skończył, a już pobrzmiewają dźwięki transferowej uwertury upowszechnianej głównie w mediach elektronicznych i telewizyjnych. W przygrywce lub, jak kto woli, w uwerturze prezentuje się zazwyczaj w sposób lekki, zwiewny, impresyjny główny temat dzieła, jaki po niej ma nastąpić. Tym razem jednak pomija się ów zawoalowany wstęp i rozpoczyna transferowy koncert od mocnego uderzenia. Być może dlatego, że rzecz nie dotyczy prawdziwej muzyki, lecz tylko zwykłego, piłkarskiego grania, za to w wykonaniu futbolowych artystów, którzy mają zamiar zmienić estrady, na których dotychczas najczęściej występowali.
Intencję taką wyraził przede wszystkim szwedzki napastnik Zlatan Ibrahimovic występujący we włoskim Interze Mediolan. Wprawdzie kontrakt wiąże go z tym klubem do 2013 roku, ale mimo to on sam chciałby już teraz pożegnać sie z Włochami. W wywiadzie udzielonym dziennikarzom British Eurosport i wyeksponowanym bezpośrednio po tym przez portal internetowy La Gazzetta dello Sport, szwedzki piłkarz stwierdził, że w Interze zdobył już wszystko, co było możliwe. Przybył do tego klubu z Juventusu Turyn w 2004 roku kupiony za 25 mln euro. Od tego czasu wystąpił w 111 meczach i zdobył 62 gole. Dwukrotnie, w latach 2007 i 2008, wywalczył mistrzostwo Włoch, i dwukrotnie także, w latach 2006 i 2008, zdobył Superpuchar Włoch.
Nie udało mu się niestety osiągnąć sukcesu w Lidze Mistrzów. Mimo bardzo dobrego składu, Inter nie mógł przekroczyć pewnej bariery w tych prestiżowych rozgrywkach. W tym sezonie wyeliminowany został w 1/8 finału przez Manchester United i wówczas powiadało się, że klub ten wydaje się niezdolny do skutecznej rywalizacji z Barceloną i czołowymi drużynami angielskimi. Między innymi dlatego Ibrahimovic nie chce dłużej zostać w tym klubie. I jest to niewątpliwie wyraz braku zaufania do aktualnego trenera Interu Jose Mourinho. A co na to ów trener? Otóż oświadczył on dla Sky Sport Italia, że przekona Ibrahimovicia do pozostania w Interze. Dodał też, że oświadczenie tego piłkarza nie jest żadną niespodzianką, ani tym bardziej dramatem, bo nie powiedział nic więcej niż to, że nie zamierza pozostać w tym samym klubie do końca życia.
Wygląda na to, jakby Mourinho sam siebie pocieszał. Tymczasem trwają już spekulacje, za ile i dokąd uda się Ibrahimovic. Wiarygodne źródła podają, że jeżeli jakiś klub chciałby przejąć tego szwedzkiego napastnika, to musiałby zapłacić za niego 45 milionów euro, bo na taką sumę został on oszacowany. Nie brak także dziennikarskich spekulacji, które określają wysokość sumy transferowej na 100 mln euro. Podobno Barcelona się nie przestraszyła i gotowa jest wyłożyć duże pieniądze za tego zawodnika. Dlaczego jednak ów pierwszy wywiad ukazał się w brytyjskiej stacji? Czyżby Ibrahimovic nie myślał o Barcelonie, lecz o którejś z angielskich drużyn?
Coraz wyżej na piłkarskim rynku stoją akcje francuskiego napastnika Francka Ribery grającego już od dwóch lat w Bayernie Monachium. On sam zdaje sobie z tego sprawę i pragnie to wykorzystać. Mimo iż z Bayernem wiąże go kontrakt do 2011 roku, chciałby już teraz zmienić klub. Jego marzeniem jest spróbowanie swych sił w Barcelonie, Realu, Chelsea lub Manchesterze United. W mediach, głównie niemieckich, informuje się jednak, że francuski skrzydłowy przeniesie się do Barcelony. Podobno doszedł już do porozumienia z tym klubem w sprawie indywidualnego kontraktu. Wstępne rozmowy Bayernu i Barcelony także zakończyły się pomyślnie. Wiele więc wskazuje na to, że ten 25-letni reprezentant Francji przeniesie się na Camp Nou.
Agent piłkarza Alain Migliaccio jest jednak bardziej ostrożny w swoich wypowiedziach. Niedawno oświadczył, że Franck chętnie przeszedłby do takiego klubu jak Barcelona, ale do tego jeszcze daleko. Natomiast niemiecki Bild am Sonntag twierdzi, że wszystko jest już uzgodnione. Coś jednak musi być na rzeczy, bo inny czołowy napastnik Bayernu, Włoch Luca Toni, oświadczył na konferencji prasowej, że prosił szefów niemieckiego klubu, aby zrobili wszystko, co tylko jest możliwe, aby zatrzymać Francka Ribery przynajmniej na przyszły sezon. - Jest on niezbędny, jeśli chcemy wygrać Ligę Mistrzów – stwierdził Toni.
W ostatnich dniach zabrzmiał głośno nowy duet transferowy. Podobno Barcelona i Manchester City rozpoczęły negocjacje w sprawie transferu na Wyspy kameruńskiego napastnika Samuela Eto’o. „Times” pisze, że prezydent Barcy Joan Laporta spotkał się w Londynie z dyrektorem generalnym City Garrym Cookiem. Transfer tego zawodnika do manchesterskiego klubu wydaje się prawdopodobny, ponieważ niedawno odmówił on podpisania kontraktu na cztery kolejne lata z katalońskim klubem. W tej sytuacji Barcelonie także zależy na sprzedaniu Eto’o, bo za rok skończy się jego obecny kontrakt, a wtedy nic by nie zarobiła. Zresztą Laporta nie ogranicza się tylko do City, ale wysyła również sygnały do Chelsea i Tottenhamu.
Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 18 • dodano 06-05-2009r. przez darek