strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Szansa na 6+5

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Od dłuższego już czasu prezydent FIFA Joseph Blatter stara się zastosować w piłkarstwie światowym tzw. regułę 6+5. Idea tego pomysłu polega na tym, aby w składzie wyjściowym każdej drużyny było minimum 6 zawodników z kraju, w którym drużyna egzystuje, i maksimum 5 obcokrajowców. Dla przeciętnego obserwatora piłkarskich wydarzeń i dla większości działaczy, trenerów i zawodników jest to pomysł jasny, prosty, a przede wszystkim potrzebny, bowiem jego wprowadzenie w życie zapobiegłoby wynaturzeniom, jakie obserwuje się obecnie w najsilniejszych drużynach, zwłaszcza Starego Kontynentu. Zdarzało się bowiem, że np. angielski Arsenal występował w zestawieniu, w którym był tylko jeden Anglik, a w londyńskim klubie Chelsea nierzadko grało tylko dwóch lub trzech obywateli tego kraju. Te skrajne przykłady pochodzą sprzed dwóch mniej więcej lat, ale i teraz zjawisko to konsekwentnie się powtarza. Zaledwie dwa tygodnie temu przy innej okazji wspomnieliśmy, że w ćwierćfinałowym meczu Pucharu UEFA w drużynie Dynama Kijów przeciwko Paris Saint-Germain grało zaledwie dwóch Ukraińców, a w drużynie Szachtara Donieck walczącego z Olympique Marsylia - tylko trzech obywateli kraju naszego wschodniego sąsiada. Coś podobnego wydarzyło się w tydzień później po drugiej stronie europejskiego kontynentu, bo w słynnym klasyku Real-Barcelona (2-6), w królewskiej drużynie grało trzech Hiszpanów, a po zmianach - czterech. Nieco lepszy stosunek zawodników rodzimych do obcych wystąpił w ekipie katalońskiej, ale i tak na 14 zawodników, którzy zagrali w tym meczu, sześciu legitymowało się obywatelstwem hiszpańskim, a ośmiu - innych krajów, w tym i zamorskich. Ta absolutna swoboda w zatrudnianiu i wystawianiu do meczów zawodników bez względu na ich przynależność narodową korzystna jest przede wszystkim dla klubów bogatych, bowiem dysponując pokaźnymi zasobami gotówki, mogą sobie pozwolić na kupno najlepszych piłkarzy dostępnych na transferowym rynku. Toteż szefowie lub trenerzy tych klubów występowali zdecydowanie przeciwko projektowi Blattera. Najwyraźniej i najostrzej potępił tę inicjatywę szkoleniowiec londyńskiego Arsenalu Arsene Wenger, a po nim niektórzy inni szefowie klubów angielskich. Co ciekawe, ostatnio ostro przeciwko regule 6+5 wystąpił dyrektor wykonawczy Premier League Richard Scudamore, stwierdzając, że reguła ta jest po prostu nielegalna w świetle prawa Unii Europejskiej, i że słynny „wyjątek sportowy”, którym szermuje prezydent FIFA, nie ma uzasadnienia prawnego. Podobnego zdania, choć wyrażonego znacznie wcześniej, jest prezydent UEFA Michel Platini. Uważa on, że zainicjowana przez Blattera reguła 6+5 nie jest dobrym rozwiązaniem. Wprawdzie nie jest on jej absolutnym wrogiem, ale zdaje sobie sprawę, że może ona być źle widziana przez Komisję Europejską, ponieważ jest sprzeczna z przepisami o swobodnym przepływie graczy w krajach Unii Europejskiej. Prezydent FIFA wyraził zdziwienie postawą Platiniego i oświadczył, że trudno, będzie sam walczył o wprowadzenie tego przepisu w życie. No i chyba walczy skutecznie, bo wkrótce po tym pojawiło się publicznie oświadczenie prezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacquesa Rogge, który w pełni poparł inicjatywę zmierzającą do ograniczenia liczby zawodników zagranicznych w drużynach piłkarskich. Stwierdził przy tym, że nie tylko MKOl. popiera ten projekt, ale także wszystkie krajowe komitety olimpijskie. Wielkie międzynarodowe federacje sportowe także uważają, że to dobra idea. W każdym razie ze strony FIFA nadal czyni się duże wysiłki w celu urzeczywistnienia reguły 6+5. O ich postępach poinformował w pierwszym numerze nowego magazynu „FIFA World” dyrektor ds. stosunków międzynarodowych FIFA Jerome Champagne. W wersji elektronicznej tego magazynu czytamy, że Instytut Spraw Europejskich (INEA) zaprezentował w marcu br. raport, w którym na 191 stronach zawarł konkluzję, że propozycja 6+5 jest do zrealizowania zgodnie z prawami Unii Europejskiej. Teraz Kongres FIFA, który obradować będzie w czerwcu br. w Nassau, ustali kalendarz wprowadzenia do regulaminów FIFA przepisu, według którego klub w chwili rozpoczęcia meczu powinien mieć w składzie minimum sześciu zawodników pochodzących z kraju, w którym klub istnieje. Raport podkreśla, że reguła ta nie łamie obowiązującego w Unii Europejskiej prawa do swobodnej cyrkulacji pracowników, ponieważ ustalona zostanie jako przepis mający zastosowanie wyłącznie w interesie sportu. Równocześnie stwierdza on, że reguła 6+5 nie ma wpływu na globalną kompozycję drużyny, nie zabrania zatrudniania większej ilości zawodników zagranicznych przez klub, byleby tylko w chwili rozpoczęcia spotkania stosunek zawodników swoich do obcych był zgodny z ideą Blattera. Ciekawe zatem, czy reguła ta przejdzie bez przeszkód, czy też czeka nas kolejna wojna bogatych klubów z FIFA. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 19 • dodano 13-05-2009r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915343