strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Sobota Niedzielana

Krótkie krycie

Mikus Dariusz Jan
Po meczu Ruchu z Cracovią dziennikarze zadali trenerowi „Niebieskich” pytanie, czy to już czas na powołanie Andrzeja Niedzielana do reprezentacji. Pierwszą reakcją była konstatacja, że raczej teraz to jeszcze nie, ale trener życzy tego swojemu zawodnikowi w przyszłości. Widać nie wszyscy ludzie polskiej piłki dojrzeli do nowego spojrzenia na rodzimy futbol. Nie bardzo wie, o co tu chodzi... Niby każdy chce zmian w naszej piłce, ale tak naprawdę to nikt nie może oderwać się od aktualnej doktryny. Mało kto wyobraża sobie, jak pozbyć się zawodników przyspawanych dożywotnio do swych reprezentacyjnych pozycji. Wygląda to niczym ustawianie na szachownicy tych samych figur i oczekiwanie od szkoleniowca, aby osiągnął efekt jedynie poprzez stosowanie roszad. Polskiej piłce jest potrzebne spojrzenie z dystansu. W naszym przypadku gra nie idzie o delikatne zmiany taktyczne, lecz o stworzenie nowej formuły reprezentacji. Przyznam, że nie mam ochoty widywać w niej na stałe Błaszczykowskiego czy Krzynówka, bo wiem, że znacznie więcej efektów będziemy mieli, stwarzając szanse na grę choćby dla Niedzielana i Małeckiego. Nie bez kozery wymieniam te dwa nazwiska. Przyznam, że obu obserwowałem w tym roku i mam z tych obserwacji oraz rozmów z nimi jak najlepsze wrażenia. Patryk Małecki jest według mnie największym talentem od kilku lat. Gdy po raz pierwszy widziałem go na własne oczy na boisku – zagrał wówczas ledwie parę minut w meczu Wisły – nie miałem wątpliwości, że widzę gracza mającego papiery na grę w najlepszych klubach. Co ciekawe, Patryk nie od razu zawojował polską ligę, lecz czyniąc ustawiczne postępy i zdobywając miejsce w pierwszym składzie staje się markowym graczem w wymiarze krajowym. Bezczelnie zauważę, że nie skończy się to na wymiarze naszej ligi. A dlaczego piszę o ligowych aspiracjach Niedzielana? Andrzej nie jest już graczem pierwszej młodości, ale jednak wybrałem go jako przykład mogący zilustrować, na czym polega sensowne budowanie nowej reprezentacji. Tu nie chodzi o cięcie równo z trawą wszystkich graczy powyżej wieku młodzieżowca. Miejsce w kadrze nie może być gwarantowane wiekiem czy grą w znanym klubie, a nawet przyzwyczajeniem szkoleniowców. Trzydziestoletni dzisiaj Niedzielan ma już za sobą jeden szczyt formy, gdy błyszczał szybkością i skutecznością – mam na myśli pamiętny mecz eliminacyjny w Budapeszcie, gdzie wygraliśmy 2:1 z Węgrami właśnie po jego bramkach. Potem była gra w Holandii, powrót do kraju, kłopoty zdrowotne i ławka w Wiśle. Dzisiaj Andrzej znowu „gra Niedzielana”, czyli ma swój niepowtarzalny styl gry i, co najważniejsze, jest skuteczny jako strzelec i jako asystent. Styl Niedzielana to swego rodzaju gra „wolnego elektrona” – jest szybki, porusza się po murawie w sposób niekonwencjonalny, szuka gry i swą boiskową intuicję przekuwa na sytuacje podbramkowe. I właśnie takich ludzi nam potrzeba w kadrze – bo to oni stworzą nowość naszej piłki.
Tygodnik Kibica nr 38 • dodano 24-09-2009r. przez admin
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:915351