strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Selekcjonerskie manewry

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
Gdy kończą się eliminacje do ważnej piłkarskiej imprezy, takiej jak np. mistrzostwa świata, obserwujemy zazwyczaj wzmożony ruch kadrowy w obsadzie stanowisk selekcjonerskich wielu krajów. Właśnie wśród tych ostatnich wielu trenerów, którzy nie spełnili oczekiwań swoich fanów, żegna się ze stanowiskami, a na ich miejsce angażuje się nowych z nadzieją, że osiągną znacznie lepsze wyniki niż ich poprzednicy. Bywa zresztą i tak, że nawet w niektórych krajach mających zapewniony start w afrykańskim Mundialu następują zmiany selekcjonerów, bo dotychczasowi nie dają gwarancji - zdaniem kierownictw federacji - osiągnięcia w MŚ przyzwoitych wyników. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem, bo po pomyślnych eliminacjach do dwóch poprzednich mundiali, tym razem w fatalnym stylu przegraliśmy bój o Afrykę. Słusznie więc PZPN rozstał się ze sprawcą tego nieszczęścia Leo Beenhakkerem i wcale nie uważam, że prezes Grzegorz Lato popełnił faux pas ogłaszając po klęsce w Mariborze, że Holender przestaje pełnić funkcję selekcjonera. Nie popełnił błędu, bo wszyscy zdawali sobie sprawę, że klęska ze Słowenią (0-3) oznacza dla Beenhakkera koniec, a co istotne, wiedział o tym on sam, załatwiając sobie z góry posadę w Feyenoordzie. Reszta była już tylko grą na emocjach. Pozostaje problem jego następcy. Próba ze Stefanem Majewskim była ewidentnie nieudana, a mianowanie pod wpływem mediów Franciszka Smudy jest jedną wielką zagadką, która rozwiązana zostanie najwcześniej za rok lub dwa. Kłopoty z obsadą stanowiska selekcjonera występowały również w Czechach, o czym zresztą już w tym miejscu pisaliśmy. W ostatniej jednak fazie eliminacji MŚ obowiązek prowadzenia drużyny narodowej wziął na siebie prezes Czeskiego Związku Piłki Nożnej Ivan Hasek. Kiedy jednak nie udało mu się awansować do finałów afrykańskich MŚ, zwolnił siebie z fukcji selekcjonera i mianował na to stanowisko 44-letniego Michala Bilka, z którym niegdyś grał w barwach Sparty Praga i z którym występował w reprezentacji. Podstawowym zadaniem Bilka będzie wywalczenie przez drużynę narodową Czech awansu do Euro 2012. Reprezentacja Afryki Południowej ma oczywiście zapewniony start w MŚ 2010, bo to przecież ten kraj jest gospodarzem imprezy. Ale kłopoty z obsadą funkcji selekcjonera ma nie mniejsze niż wiele spośród tych drużyn, które przegrały eliminacje. Nowy prezes tamtejszej federacji piłkarskiej Kirsten Nematandani, wybrany kilka tygodni wcześniej, zdecydował się na początku trzeciej dekady października zwolnić z funkcji selekcjonera brazylijskiego szkoleniowca Joela Natalino Santanę. Uczynił to, bowiem na 8 miesięcy przed rozpoczęciem fazy finałowej mistrzostw tamtejsza federacja uznała, że Santana nie jest w stanie odpowiednio przygotować drużyny. W 9 ostatnich spotkaniach pod jego kierownictwem reprezentacja doznała 8 porażek. W rezultacie drużynę przejęli dwaj jego asystenci, Pitso Mosimane i Jairo Leal, ale tylko na okres tymczasowy, ponieważ poszukiwano nowego szkoleniowca. I w końcu znaleziono. Został nim Carlos Alberto Parreira, który w 1994 roku doprowadził Brazylię do mistrzostwa świata. Co najciekawsze, z drużyną narodową Afryki Płd. pracował już dwa lata i zrezygnował w maju 2008 roku ze względu na chorobę żony. Czy w ciągu kilku miesięcy zdoła stworzyć silny zespół, który wyjdzie z grupy? Szwecja przegrała walkę o awans do MŚ z Danią i Portugalią. W konsekwencji trener Lars Lagerback, który funkcję selekcjonera pełnił 10 lat, podał się do dymisji. Stanowisko to zaproponowano słynnemu Svenowi-Goranovi Erikssonovi, ale ten zdecydowanie odrzucił propozycję. Teraz powiada się dość głośno, że nowym selekcjonerem może zostać dotychczasowy szkoleniowiec Rosenborga Erik Hamren, ale stanowisko nadal nie jest obsadzone. Konsekwencje braku awansu do afrykańskich MŚ ponosi także dotychczasowy selekcjoner Belgii Frank Vercauteren. Jego drużyna zajęła w grupie dopiero czwarte miejsce, gromadząc zaledwie 10 pkt. A o tym, jaki to jest słaby wynik, świadczy fakt, że pierwsza w grupie Hiszpania ma ich 30. Wakat po Vercauterenie został już jednak zagospodarowany, a obsadził go Dick Advocaat, trener o dużym doświadczeniu i sporych sukcesach. Ostatnio, od 2006 roku, pracował on w Zenicie St. Petersburg, z którym wywalczył najpierw mistrzostwo Rosji, a następnie Puchar UEFA. Zadaniem wszystkich nowych szefów reprezentacji jest uzyskanie lepszych wyników niż ich poprzednicy, ale czy im się to uda? Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 47 • dodano 25-11-2009r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:916823