strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Melo ze Złotą Bańką

Okienko na świat

Ludwiczek Czesław
W powodzi plebiscytów, konkursów, nominowań wyłaniających najlepszych piłkarzy w świecie, na kontynencie lub w kraju pojawia się od pewnego czasu głosowanie charakteryzujące się odwrotną stroną medalu. Zamiast bowiem najlepszego, desygnuje ono najgorszego zawodnika, a ściślej rzecz biorąc - takiego, któremu nie wiodło się w minionym roku i który zyskał niepochlebne opinie supporterów, czyli kibiców. Wbrew pozorom nie jest to jakieś rewelacyjne odkrycie, bowiem już w latach osiemdziesiątych i pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku katowicka rozgłośnia Polskiego Radia prowadziła podobny plebiscyt. W jego wyniku laureat, czyli ten, który uznany został za najgorszego gracza, otrzymywał upominek w postaci „szmacianki”, tj. namiastki piłki szytej ze szmat przez biednych chłopców w dawnych, przedwojennych latach. Dla zwycięzców konkursu katowickiej rozgłośni szmacianki miał szyć wspaniały niegdyś piłkarz Gerard Cieślik, ale uczynił to tylko raz, bowiem nagradzani nią laureaci nie zgłaszali się po odbiór. W konsekwencji szmaciankowy konkurs umarł śmiercią naturalną. Wszakże nie całkowicie, bowiem w pierwszych latach XXI wieku podobny plebiscyt, choć bez szmacianki, odrodził się, wprawdzie nie w Polsce, ale we Włoszech i prowadzony jest także przez rozgłośnie radiową RAI 2. Plebiscyt ten w odróżnieniu od Ballon d’Or (Złotej Piłki) nosi nazwę Bidone d’Oro. Nazwa trudna jest do przetłumaczenia, bo bidone w języku włoskim oznacza bańkę lub blaszankę, a w żargonie - nicpoń, niebieski ptak, oszust. Pozostańmy zatem przy pierwszym znaczeniu tego słowa i nazwijmy tę nagrodę Złotą Bańką. Wyróżnienie to przyznawane jest przez słuchaczy RAI 2 od 2003 roku, ale nie ma zasięgu międzynarodowego, ogranicza się do graczy występujących w lidze włoskiej. Jego laureatami zostawali nawet sławni niegdyś gracze. Oto bowiem pierwszym zwycięzcą Złotej Bańki został w owym 2003 roku 86-krotny reprezentant Brazylii i laureat Złotej Piłki „France Football” w 1999 roku - Rivaldo występujący wówczas w AC Milan. W kolejnych latach tę niesławną nagrodę otrzymywali: 2004 - Włoch Nicola Legrottaglie (Juventus Turyn), 2005 - Włoch Christian Vieri (AC Milan), 2006 - Brazylijczyk Adriano (Inter Mdediolan), 2007 - ponownie Adriano, 2008 - Brazylijczyk Ricardo Queresma (Inter Mediolan). W tym roku Złota Bańka, której wyniki ogłoszono 13 grudnia, zyskała duży rozgłos w mediach, nie tylko włoskich. Być może dlatego, że nagrodę dla najgorszego lub najbardziej niefortunnego gracza otrzymał 26-letni Brazylijczyk Felipe Melo z Juventusu Turyn. Spośród 18.000 głosów, które oddali słuchacze RAI 2, Melo otrzymał 22,87 proc., czyli dokładnie 4.289 głosów. Zaskoczenie jest tym większe, że w poprzednim swoim klubie, we Fiorentinie, gracz ten należał do najlepszych, a w ubiegłym sezonie spisywał się wręcz doskonale. Dlatego też Juventus zdecydował się wyłożyć 20,5 miliona euro, aby sprowadzić go w swoje szeregi. Transfer okazał się jednak niewypałem, bo Melo spisywał się słabo. Sławny niegdyś trener, selekcjoner Włoch i szkoleniowiec m.in. Milanu i Realu Madryt Arrigo Sacchi powiedział, że Brazylijczyk jest wprawdzie doskonałym graczem, ale nie potrafił dostosować się do stylu „Juve”. Inaczej pisząc, „Stara Dama” potrzebowała skrzypka, a dostała perkusistę. Laureat tegorocznego plebiscytu wyprzedził Portugalczyka Ricardo Queresmę z Interu Mediolan, który odznaczył się tym, że w ubiegłym roku był zwycięzcą Złotej Bańki. Oznacza to, że w obu tych sezonach nie zyskiwał uznania kibiców, tyle że tym razem otrzymał o 2 proc. minusowych głosów mniej niż Melo. Trzecią pozycję, ale już z dość dużą różnicą punktów, obsadził także Portugalczyk Tiago Mendes występujący podobnie jak Melo w Juventusie. Może dlatego turyńskiej drużynie przydarzają się coraz częściej fatalne wpadki. Interesujące jest także to, że w dziesiątce najgorszych zawodników ligi włoskiej znalazł się niedawny jeszcze gwiazdor Barcelony, zdobywca Złotej Piłki „France Football” w 2005 roku, Brazylijczyk Ronaldinho. Znalazł się co prawda na siódmej pozycji, ale już po raz drugi z rzędu, bo i w 2008 roku był w pierwszej dziesiątce klasyfikacji Złotej Bańki. A oto pierwsza dziesiątka tego plebiscytu, która przyda się zapewne statystykom: 1. Felipe Melo (Juventus, Brazylia) 22,87% - 4.289 głosów, 2. Ricardo Queresma (Inter, Portugalia) 20,63%-3.868, 3. Tiago Mendes (Juventus, Portugalia) 9,99% -1873, 4. Dida (AC Milan, Brazylia) 9,56% - 1792, 5. Amantino Mancini (Inter, Brazylia) 9,39 - 1760, 6. Klaas-Jan Huntelaar (AC Milan, Holandia) 6,84% - 1283, 7. Ronaldinho (AC Milan, Brazylia) 6,07% -1139, 8. Christian Paulsen (Juventus, Dania) 6,06% - 1137, 9. Juan Pablo Carrizo (Juventus, Argentyna) 4,37 -819, 10. Julio Baptista (Roma, Brazylia) 4,22% - 792 głosy. Jak więc widać z powyższego, wśród dziesięciu najgorszych graczy w lidze włoskiej w tym roku byli sami obcokrajowcy, w tym aż pięciu Brazylijczyków, co jest sprawą dziwną i zaskakującą. Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 51 • dodano 22-12-2009r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:916823