Ośrodki piłkarskiej sztuki

Okienko na świat
Ludwiczek CzesławW leżącej w środkowej Anglii miejscowości Burton-on-Trent otwarto 19 stycznia, i to z wielką pompą, Centralny Ośrodek Treningowy reprezentacji Anglii. Centrum to stanie się także ważną instytucją szkoleniową przygotowującą kadrę trenerską i instruktorską dla futbolu tego kraju. Można z tego wyciągnąć
wniosek, że federacja pragnie podnieść poziom piłkarstwa w znaczący sposób, w każdym razie taki, aby więcej Anglików grało w czołowych klubach angielskich. – Każdy większy kraj europejski posiada swoje narodowe centrum piłkarskie, nawet Bułgaria się na nie zdobyła, a myśmy go dotychczas nie mieli – powiedział dyrektor tej nowej instytucji David Sheepshanks. A selekcjoner Anglii Fabio Capello zwracając
się do przedstawicieli Stowarzyszenia Prasy Sportowej, powiedział: – To będzie inspirujące centrum, miejsce dla trenerów i graczy, którzy tu będą pracować, uczyć się i rozwijać. To jest niezbędne ułatwienie, rozumiem jego wagę i znaczenie, a mówię to na podstawie własnego doświadczenia wyniesionego z włoskiego ośrodka Coverciano. Ośrodek w Burton-on-Trent będzie nosił nazwę St. George’s Park. Wybudowano go kosztem 25 milionów funtów, lub jak kto woli – 27,5 mln euro. Rozciąga się na powierzchni 133,5 ha. Na terenie tym znajduje się 12 pełnowymiarowych boisk piłkarskich, w tym jedno o nawierzchni sztucznej i jedno w hali pod dachem, także o nawierzchni syntetycznej. Przygotowano tam specjalistyczną przychodnię lekarską i jej naukowe zaplecze, siłownię, dwa hotele, restauracje i sale konferenncyjne. Wygląda na to, że będzie to komfortowe, doskonale wyposażone centrum. A skoro Fabio Capello wspomniał o Coverciano, to warto zauważyć, że ten ośrodek Włoskiej Federacji Piłkarskiej jest najstarszy w Europie, bowiem swoją działalność zainaugurował w 1950 roku. Znajduje sie on na obrzeżach Florencji, właśnie w dzielnicy noszącej nazwę Coverciano. Posiada pięć boisk, dużą salę treningową, fitness club, dwa korty tenisowe, otwarty basen pływacki, nie wspominając już o infrastrukturze restauracyjno-hotelowej i urządzeniach opieki medycznej. W ciągu długich lat tam właśnie odbywały się zgrupowania kadry narodowej Włoch i tam przygotowywała się ona do mistrzostw świata 1982 i 2006, na których wywalczyła tytuły mistrzowskie. W ogóle uważa się, że jest to jeden z najlepszych ośrodków piłkarskich w świecie, a jego system szkoleniowy jest bardzo rozbudowany. Prowadzi się tam treningi dla piłkarzy i dla trenerów, wykłady i seminaria na temat sztuki trenerskiej, kursy, a nawet studia licencjackie. Co więcej, prowadzi się badania i pisze prace naukowe. Z kolei francuska federacja posiada Narodowy Instytut Piłkarski, znany też pod nazwą Narodowe Centrum Fernand Sastre. Ta druga nazwa pochodzi od nazwiska byłego, zmarłego już prezesa francuskiej federacji, który zainicjował budowę i doprowadził do otwarcia
tego centrum w roku 1988. Znajduje się ono w miejscowości Clairefontaine położonej w odległości 50 km na południowy zachód od Paryża. Rozłożone jest na powierzchni 56 hektarów pokrytej trawnikami. Znajduje się na nich siedem boisk naturalnych i dwa o nawierzchni syntetycznej. Ośrodek dysponuje hotelami liczącymi 300 miejsc noclegowych, restauracją, przychodnią medyczną, 16 szatniami i innym niezbędnym wyposażeniem. Z ośrodka tego często korzystała reprezentacja Francji, a z całą pewnością przygotowywała się tam do ME i MŚ 1996, 1998, 2000, 2004. Tam też szkoli się młodych piłkarzy, którzy później grają w czołowych drużynach francuskich i zagranicznych, a nawet w drużynie narodowej. Tam m.in. piłkarski szlify zdobywali Thierry Henry, Nicolas Anelka, William Gallas, Pascal Omleta, Louis Saha i wielu innych zawodników. A u nas? U nas nadal szkolenie odbywa się metodami chałupniczymi. Bywa, że rodzą się takie ośrodki jak np. w latach pięćdziesiątych MKS Zryw Józefa Murgota w Chorzowie, jak zainicjowane później przez Ryszarda Kuleszę szkolenie trenerskie na AWF, jak szkoły mistrzostwa sportowego, które ministergangster zlikwidował, ale brak jakiejś spójnej myśli szkoleniowej i ośrodka, który by ją kultywował, rozwijał i upowszechniał. W konsekwencji mamy futbol taki, jaki mamy.
Czesław Ludwiczak
Tygodnik Kibica nr 5 • dodano 03-02-2010r. przez darek