strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

Czas refleksji

Krótkie krycie

Mikus Dariusz Jan
Nastała nam jesień- czas krótszych dni i refleksji nad przemijaniem. W doniesieniach z ubiegłego tygodnia wielkie wrażenie wywarły dwie informacje o śmierci - Krzysztofa Surlita i kibica Korony. Nie ma i nie może być żadnego stopniowania dla odchodzenia ze świata żywych - zawsze jest to nieodwracalne i zawsze daje nam kolejna naukę o słowach „memento mori”. Jednak obie te sytuacje są uwikłane w skrajnie równe okoliczności tych tragedii. Były piłkarz Widzewa odszedł od nas czyniąc to, co kochał, czyli występując na boisku - podczas meczu oldbojów w Szczecinie. Już po kilku minutach poczuł się bardzo źle i odwieziony do szpitala z podejrzeniem zawału dokonał żywota niemal dokładnie tak jak go przeżył - w meczowym uniesieniu, chęci wygrania. Choć nigdy nie był reprezentantem kraju i nie było mu dane występować w koszulce z orłem, to kibice Widzewa zapamiętają go jako dwukrotnego mistrza Polski - jakim to tytułem niewielu może się pochwalić. Długo też będą w Łodzi przyrównywać moc kopnięcia jego obecnych następców do niemal legendarnych uderzeń Surlita, który miał czasem ambicje uszkodzić słupki czy poprzeczkę bramki rywali. Zupełnie inne refleksje rodzą się, gdy przychodzi skomentować kolejną śmierć kibica i ogłoszone potem informacje o aresztowaniu kilku potencjalnych sprawców... Co z tego, że napisze po raz kolejny, że to bez sensu...? Co z tego, że ogłoszę wszem i wobec, iż gdyby nie idiotyczna zabawa w „wierności barwom na śmierć i życie” to kilku młodych ludzi miałoby się nadal okazje uśmiechać do swoich bliskich i kibicować swoim drużynom...?!! Nic. Zupełnie nic!! Idiotów szukających taniego poklasku u rówieśników - który (jak się im wydaje) najłatwiej uzyskać poprzez obicie i skopanie komuś twarzy czy wsadzenie noża w brzuch nie brakuje. I dziwie się tylko, dlaczego media nie transmitują przebiegu procesów, na których ci wspaniali supermeni plączą na sali, bo wreszcie zdają sobie sprawę z e skali własnej głupoty... A może dobrze by było pokazać też dalsze losy tych ludzi w zakładach karnych - i to bez żadnych upiększeń - aby ewentualni następcy zdali sobie sprawę, jaki jest faktyczny wymiar „chwili chwały dla własnego klubu”? Chyba tylko tak można ten problem sensownie zmniejszyć. Tak- zmniejszyć, bo całkowicie wyeliminować się go nie da. Ale to tez jest przesłanką do podjęcia z nim radykalnej walki!! Dwaj różni ludzie - dwie różne śmierci... Ale tragedia jest zawsze taka sama... Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 39 • dodano 25-09-2007r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:916830