strona głównao tygodnikuredakcjaprenumeratakontaktforum

W Brukseli by tego nie wymyślili

Dziury w całym

Filipiak Wojciech
Naśmialiśmy się co niemiara z różnych idiotycznych dyrektyw napływających z Brukseli, tych o krzywych bananach i prostych ogórkach, a ostatnio o ślimakach zmienionych w ryby. Zdarza się też, że w brukselskich gabinetach poprawiają systematykę roślin – słynne było przecież orzeczenie uznające marchewkę za owoc. Nie każde wino może być winem, a nie każdy sok – sokiem. Żałować tylko należy, że mamy w tych sprawach małą siłę przebicia, bo nie udało nam się wywalczyć praw wyłączności (no, może na spółkę z Rosjanami) do nazwy „wódka”... Śmiech śmiechem, ale przecież każdy z tych przepisów miał jakieś swoje uzasadnienie, choćby takie, by te przykładowe ogórki i banany były należytej jakości. Tym, co jedzą ślimaki i samym ślimakom zaliczenie ich do ryb w niczym nie przeszkadza, ale ich francuskim hodowcom potrzebne jest do otrzymania stosownych „rybich” dopłat, jeszcze bardziej szczodrych niż te rolnicze. Unijne zasady w sprawie pomocy publicznej też są słuszne w przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych, bo bronią firm prywatnych przed nierówną konkurencją ze strony firm państwowych albo przez państwo wspieranych, chociaż stoczniowcy z Gdańska, Gdyni i Szczecina mają w tej sprawie całkiem inne zdanie. Wojciech Filipiak Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 8 • dodano 24-02-2010r. przez darek
© 2007 Tygodnik Kibica Wszystkie prawa zastrzeżone.
Liczba odwiedzin:916831