Brazylia: zaczęło się od Polski

Okienko na świat
Ludwiczek CzesławCzy jeden mecz, choćby nawet na mistrzostwach świata, może być początkiem wielkiej historii futbolu jakiegoś kraju? Odpowiedź jest twierdząca, ponieważ każda legenda ma swoje źródło. Dla reprezentacji Brazylii był nim niezwykle spektakularny mecz rozegrany z Polską na MŚ we francuskim Strasbourgu 5 czerwca 1938 roku. W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej FIFA ukazał się na ten temat obszerny tekst pod znamiennym tytułem: „Akt narodzin Seleçao”. Nie pozostawia on żadnych wątpliwości, że Polska była tym rywalem, którego pokonanie nobilitowało dopiero brazylijską drużynę narodową.
Mimo iż Brazylia uczestniczyła w dwóch pierwszych mistrzostwach świata, w Urugwaju i we Włoszech, to jednak nie odegrała w nich znaczącej roli, m.in. dlatego, że na skutek waśni pomiędzy Sao Paulo i Rio de Janeiro nie można było skompletować silnej drużyny. Dopiero w trzeciej edycji mistrzostw świata rozpoczęła się owa wielka metamorfoza brazylijskiej reprezentacji, która doprowadziła ją do tej wielkości, którą reprezentuje w czasach współczesnych. Bo wtedy właśnie, pokonując Polskę 6-5, wzniosła się naprawdę po raz pierwszy na wyżyny talentu i zdolności podbijających światową publiczność.
Ta demonstracja siły w konfrontacji z Polską uważaną wówczas za groźnego rywala jest m.in. zasługą selekcjonera Ademara Pimenty, bo to on właśnie zbudował prawdziwą reprezentację narodową. Inaczej pisząc, powołał do kadry piłkarzy ocenianych powszechnie jako najlepszych, niezależnie od tego, gdzie grali. Zgromadził ich na okres przygotowań w jednym miejscu, gdzie po treningach i selekcji uformował ekipę. Ściślej rzecz biorąc, dwie drużyny, obie o dwóch różnych stylach. Pimenta miał więc dwie jedenastki – „niebieską” złożoną z graczy rosłych i silnych fizycznie oraz „białą” złożoną z graczy lżejszych, ale za to wysoce technicznych. W założeniu miał wystawiać do meczu jedną lub drugą, w zależności od postawy rywala.
Czesław Ludwiczek
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 12 • dodano 24-03-2010r. przez darek