Znaki zapytania

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanNa stadionowych reklamach pokazały się znaki zapytania – znak protestu przeciwko zapisom ustawy hazardowej uniemożliwiającej sponsorowanie sportu przez firmy bukmacherskie. Sporo znaków zapytania pojawiło się też w klubach piłkarskich, które pozbawione znaczących źródeł finansowania stanęły pod znakiem „koniec drogi”. Niestety, niewiele znaków zapytania pojawiło się w głowach parlamentarzystów i urzędników państwowych, którzy właśnie teraz powinni być najbardziej zainteresowani przywróceniem w tej sferze normalności. I jeszcze jeden znak zapytania – najbardziej spektakularny – czyli niepokój, jaki w duszach PZPN-owskiej wierchowki wzbudza dzień 1 kwietnia...
Właśnie w Prima Aprilis ma zapaść drugi – i już prawnie wiążący – wyrok w sprawie legalności wyborów do władz PZPN. Pierwszą rundę Lato i jego ludzie przegrali z kretesem, bo choć chodziło jedynie o prawomocność wyborów w jednym z okręgów, to fakt udziału w zjeździe krajowym delegatów nieposiadających prawnej legitymacji do głosowania stanowi o nielegalności tej drugiej tury.
Co prawda, ze strony odważnych związkowców padają buńczuczne słowa i zapewnienia, że teraz to „sąd się już nie pomyli”, ale nie postawiłbym na takie rozwiązanie żadnych znaczących kwot.
Dariusz Mikus
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 12 • dodano 24-03-2010r. przez darek