Piłka znużona

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanMimo wszystko mistrzostwa świata w piłce nożnej stają się pod koniec imprezy nużące. Gdyby ktoś nie wierzył, to piszę ten tekst w drugiej połowie meczu o brąz – zaraz po tym, jak Niemcy wyrównali na 2:2. Na początku turnieju było nie do pomyślenia, abym przegapił choć chwilę zmagań na boisku – teraz, choć przysięgałem sobie nie uszczknąć ani chwili przed telewizorem, jestem najnormalniej w świecie zmęczony. O, właśnie Niemcy znowu zdobyli prowadzenie po bramce w 82. minucie. Praktycznie rzecz biorąc, pozostaje mi teraz jedynie obejrzenie wielkiego finału i... konieczny dla publicystycznego obiektywizmu rozbrat z futbolem na minimum dwa tygodnie. Póki co – po kolosalnej dawce kopania na ekranie – piłka przestaje być nożna, a staje się nużąca... Co najbardziej zapamiętam? Z pewnością... piłkę Jabulani i trąbki wuwuzele! Zresztą oba te sztandarowe produkty mają ze sobą wiele wspólnego.
Dariusz Mikus
Tygodnik Kibica nr 28 • dodano 13-07-2010r. przez darek