Dobry tatuś, czyli zero konsekwencji...

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanSmuda twierdzi w prasie, że lubi Peszkę i pewnie mu wybaczy. Nie wiem, czy Peszko lubi Smudę – wiem, że lubi wódę... Jeśli słowa naszego selekcjonera traktować jako poważną zapowiedź, to należy je odczytać raczej jako publiczne przyzwolenie do dalszych balang połączonych ze spożywaniem alkoholu. Nawet nie wiem, czy pisanie na ten temat ma sens – oczywiście w kontekście wychowawczej roli sportu i dawania dobrego przykładu młodym ludziom. Wiem natomiast, że działania naszych szkoleniowców na poziomie reprezentacji są pozbawione nie tylko sensu, ale także wysoce niemoralne. Zamiast zająć się najważniejszą w tym momencie kwestią egzekwowania dyscypliny, panowie w dresach trenerów zajmują się ustalaniem, skąd wyszedł przeciek.
Dariusz Mikus
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 39 • dodano 29-09-2010r. przez darek