Cristiano wychodzi z cienia

Okienko na świat
Ludwiczek Czesław
Nawet najlepszy piłkarz świata, uważany za strzelca wyborowego, nie może być maszyną wbijającą stale z komputerową regularnością skórzany balon do bramek przeciwników. I choćby przez kilka lat z rzędu zdobywał dla swojego zespołu po trzydzieści goli rocznie, może w końcu nadejść taki sezon, w którym piłka nie zechce być posłuszna jego poczynaniom i zamiast w światło bramki, pada tuż obok lub ponad nią. Taki właśnie przypadek zdarzył się najdroższemu w historii futbolu piłkarzowi Cristianowi Ronaldo, który za sumę 94 milionów euro przeszedł z Manchesteru United do Realu Madryt. Nie wspominając już o jego wyczynach w angielskim klubie, stwierdźmy, że w pierwszym sezonie gry w Realu zdobył 26 goli w 29 meczach ligowych i siedem goli w spotkaniach Ligi Mistrzów.
Tygodnik Kibica nr 41 • dodano 13-10-2010r. przez darek