Kontrakt obowiązuje

Dziury w całym
Filipiak WojciechGłośno narzekał ostatnio piłkarz Widzewa Darvydas Szernas na to, że jego klub nie pozwolił mu przejść zimą do angielskiego Blackpool. Łódzki Litwin faktycznie może czuć się sfrustrowany sytuacją, bo już trzecia próba przejścia do silniejszego (albo tylko bogatszego) zespołu zakończyła się niepowodzeniem. Latem Szernas pojechał już nawet na obóz izraelskiego Hapoelu Tel Awiw, ale kluby nie doszły do porozumienia, bo Widzew chciał więcej niż Hapoel chciał dać. Miesiąc temu informowano, że piłkarz uzgodnił już indywidualne warunki z Lechem Poznań, a „komitet transferowy” poznańskiego klubu przystał na zaporową (czego w Widzewie nie ukrywano) kwotę rekompensaty. Dopiero właściciel Lecha musiał wkroczyć do akcji i zabronił swoim pracownikom szastania pieniędzmi. Gdy wydawało się, że temat odejścia Szernasa z Łodzi wygasł (zwłaszcza że do Turcji wyjechał jego partner z drużyny Marcin Robak), dzień czy dwa przed końcem okresu transferowego odezwał się właśnie angielski Blackpool. I tu odpowiedź Widzewa była negatywna, co zawodnika wzburzyło na tyle mocno, że w jego obronie stanął nawet Związek Zawodowy Piłkarzy, publikując specjalne oświadczenie.
Wojciech Filipiak
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 6 • dodano 09-02-2011r. przez darek