Magiczna Złota Piłka

Okienko na świat
Ludwiczek CzesławW poprzednim numerze „Tygodnika Kibica” zamieściliśmy
otrzymaną z „France Football” tuż przed zamknięciem naszego
numeru preselekcyjną listę pięćdziesięciu graczy, spośród
których międzynarodowe dziennikarskie jury wybierze tego
zawodnika, który 2 grudnia br. otrzyma Złotą Piłkę. Będzie to
już 52. trofeum paryskiego pisma, wszakże w tym roku jeszcze
cenniejsze niż w przeszłości, bowiem owa magiczna Złota Piłka
przypisana zostanie nie najlepszemu piłkarzowi Europy, lecz najlepszemu zawodnikowi
świata. Jak już bowiem informowaliśmy, poczynając od bieżącego roku,
następuje mondializacja tego popularnego plebiscytu, a w skład jury wchodzi 96
dziennikarzy z całego świata. Jednym z nich będzie niżej podpisany, reprezentujący
„Tygodnik Kibica”.
Podkreślić trzeba przede wszystkim, że owa pięćdziesiątka ustalana w wewnętrzym
plebiscycie dziennikarzy „FF” ulega każdego roku znamiennej ewolucji. Na
tegorocznej liście zabrakło aż 26 zawodników, którzy figurowali na niej w roku
poprzednim, a w ich miejsce pojawili się nowi. Nie ma na niej Zinedine’a Zidane’a,
bo już zakończył karierę, ale nie ma także wielu czynnych i bardzo popularnych
zawodników, takich jak Michael Ballack, Joe Cole, Juninho, Frank Lampard, Lukas
Podolski, John Terry, Claude Makelele i kilku innych. Co istotne, zabrakło zdobywcy
„Złotej Piłki” w 2004 r. Andrija Szewczenki. Żadnych szans nie mieli również
laureaci tego trofeum w latach poprzednich - Pavel Nedved (2003), Ronaldo (1997
i 2002), Michael Owen (2001), Luis Figo (2000) i Rivaldo (1999). To oczywiście
rezultat ich nieco słabszej postawy na boiskach.
Wśród tych, którzy zastępują nieobecnych, znajduje się jednak wiele sławnych
nazwisk, które wprawdzie w roku ubiegłym zniknęły z preselekcyjnej listy pięćdziesięciu
graczy, ale które w br. wracają na nią triumfalnie. Ich właściciele to w
kolejności alfabetycznej: Petr Cech, Ryan Gigs, Filippo Inzaghi, Zlatan Ibrahimovic,
Raul, Paul Scholes, Clarence Seedorf, Francesco Totti, Ruud Van Nistelrooy. Do
grupy tej zalicza się też Paolo Maldini, który wprawdzie liczy sobie już 39 lat, ale
który przyczynił się walnie do zwycięstwa Milanu AC w Lidze Mistrzów.
Czytelnicy naszego „Tygodnika” doskonale orientują się, którzy zawodnicy brylują
na piłkarskich boiskach i którzy w danym sezonie zasługują na wnikliwą uwagę jurorów.
Pragnę więc zapewnić ich, że na liście pięćdziesięciu kandydatów do „Złotej
Piłki” znajdują się wszyscy ulubieńcy miedzynarodowej społeczności kibiców. Są
więc na niej laureaci plebiscytu „FF” w latach 2005 i 2006 - Ronaldinho i Fabio
Cannavaro, jest cudowny Brazylijczyk Kaka i są mistrzowie driblingu i strzału - Lionel
Andres Messi, Cristiano Ronaldo, Didier Drogba, Andrea Pirlo, Wayne Rooney, i
jeszcze kilku dalszych czarodziejów piłkarskich boisk.
Wszyscy, o których wspomniałem powyżej, występują w klubach krajów europejskich,
ale skoro od tego roku plebiscyt „FF” ma mieć charakter światowy, to wśród
kandydatów powinni się znaleźć również gracze z innych kontynentów. I rzeczywiście
są, ale jest ich tylko pięciu, zresztą z małymi szansami na sukces. Piątkę
tę stanowią: Brazylijczyk Rogerio Ceni (Sao Paulo),David Beckham (Los Angeles
Galaxy), Irakijczyk Younis Mahmoud (Algharafa w Katarze), Meksykanin Guilermo
Ochoa (Americo Mexico) i Argentyńczyk Juan Ramon Riqueleme, który pół roku
grał w Boca Juniors. Można by więc stwierdzić, że jego kandydatura, podobnie jak i
Beckhama, który ze względu na kontuzje rozegrał w amerykańskiej drużynie zaledwie
kilka meczów, są naciągane. Można by się zastanawiać, dlaczego taka skromna
liczba zawodników z innych kontynentów znalazła się wśród nominowanych, ale
odpowiedź jest prosta: wszyscy najlepsi gracze świata grają w Europie.
Na ową listę piećdziesięciu warto też spojrzeć pod kątem przynależności państwowej
graczy. Otóż najwięcej, bo aż ośmiu zawodników, reprezentuje Włochy, a
na drugim miejscu znajduje się Brazylia z sześcioma piłkarzami. W ogóle w tym
roku uwzględnieni zostali gracze aż z 20 państw. Mimo to kibica uderza pewien
znamienny fakt. Oto np. Niemcy, którzy w historii plebiscytu „FF” zapisali piękną
kartę, mają tym razem jednego, jedynego zawodnika, i jest nim piłkarz z polskimi
korzeniami - Miroslav Klose. Inny zaskakujący fakt to obecność wśród nominowanych
reprezentanta Bułgarii Dymitara Berbatova. Wprawdzie w przeszłości
zawodnik tego kraju Christo Stoiczkow zdobył nawet „Złotą Piłkę”, ale w ostatnich
latach Bułgaria niczym nie wyróżnia się na arenie międzynarodowej. Za to sam
Berbatov świetnie spisuje się w Tottenhamie i stąd jego nominacja. Zresztą piłkarz
ten jest jedynym reprezentantem Europy Wschodniej, bo pominięto zupełnie
zawodników Czech, Rumunii, Rosji, Ukrainy, którzy mają przecież swoje drużyny w
Lidze Mistrzów. Pewnego rodzaju degrengoladę przeżywa sama Francja, bowiem z
11 nominowanych w ub.r. ostało się w br. tylko czterech zawodników.
Na koniec z całą pewnością zwycięzcą plebiscytu zostanie jeden z wymienionych
w tym tekście piłkarzy, ale kto nim będzie? O tym dowiemy się 2 grudnia.
Czesław Ludwiczek
Tygodnik Kibica nr 44 • dodano 31-10-2007r. przez darek