Prycza w pryczę...

Krótkie krycie
Mikus Dariusz Jan
Niedawno w Sądzie Rejonowym w Lubinie widziałem wielce interesujący obrazek. Oto przed organem sprawiedliwości stanęli dwaj młodzi mężczyźni zatrzymani na meczu Zagłębia ze Śląskiem. Obaj panowie mieli sporo za uszami – pierwszy wnosił na trybuny narkotyki, drugi ostro naubliżał policjantowi – i ponieważ prokurator nie żądał zbyt wiele, to ochoczo zgodzili się ulec procedurze dobrowolnego poddania karze. Skuci, na sądowym korytarzu, spokojnie wymieniali się uwagami na temat pragnienia zapalenia papierosa, a jeden z nich zauważył nawet, że szkoda, iż nie umieszczono ich w jednej celi. Niby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż każdy z nich był członkiem nawzajem nienawidzących się fanklubów… W obliczu wspólnych tarapatów zamarzyło się im spanie prycza w pryczę… I jak tu nie wierzyć, że zgoda buduje?
Dariusz Mikus
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 19 • dodano 18-05-2011r. przez darek