Biała flaga PZPN

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanJak to wszystkim w kraju nad Wisłą powszechnie
wiadomo, w dniu rocznicy odzyskania niepodległości
obywatele Rzeczypospolitej wywieszają gremialnie barwy
narodowe, by uczcić swe święto. No ale nie wszyscy
wywieszają akurat biało-czerwoną flagę, bo przecież
niektórzy z nich są kibolami Jagiellonii...
Incydent z powieszeniem transparentu o treści
rasistowskiej znalazł już wiele komentarzy, lecz z
przykrością stwierdzam, że tylko nieliczne spośród nich
odznaczają się zdrowym rozsądkiem. Bo trudno inaczej
określić gderania o cierpieniach z powodu przedłużającej się przerwy w
obliczu wyzywającego zachowania pseudokibicow.
Żeby było jasne – w sprawie transparentu w pełni podzielam zdanie
delegata PZPN!!
Takie widoki na trybunach to nie tylko naruszenie regulaminów związkowych,
ale też działania ocierające się o kodeks karny. Ludzie biorący się
za organizację widowiska sportowego muszą zadbać, aby podobne incydenty
nie miały miejsca albo natychmiast były zlikwidowane. No właśnie
– zlikwidowane!
Żenujące jest natomiast stosowanie procedury zasłaniania transparentu
o treści rasistowskiej plandeką na pośpiesznie przyniesionej bramce. To
jest dopiero blamaż na miarę zamiatania śmieci pod stół!!
Jeszcze większą kompromitacją było dopuszczenie do gry, podczas
gdy wcześniej opisywany transparent został przewieszony wyżej – nad
plandekę – w miejsce gwarantujące znacznie lepszą widzialność na całym
obiekcie!! Jaki to ma sens... Czy ktoś odpowiedzialny w PZPN odpowie mi
na tak sformułowane pytanie?
Jest bezspornym faktem, iż ustawa o imprezach masowych jest stekiem
zapisów bez ładu i składu – a co najgorsze, bez sensu i jasno określonych
kompetencji. To typowy legalizacyjny bubel, którego konsekwencje
ponosimy do dzisiaj.
Pytanie brzmi: skoro transparent ubliżał prawu, to dlaczego nie usunięto
go zaraz po tym, jak został powieszony? Dlaczego organizatorzy po raz
kolejny boją się reakcji pseudokibiców?
Ale nie usunięto i dano szalikowcom asumpt do poczucia się bardzo
pewnymi siebie. Co z tego wyszło? Ano zadyma na wiele fajerek połączona
z zatrzymaniem pociągu, demolowaniem radiowozów, atakami na policję i
wreszcie aresztowaniami sprawców. Czy za każdym razem trzeba grzecznie
bandytom w szalikach przypalać papierosa, który oni zechcą zgasić na
ręce przypadkowej ofiary?
Absurdów jest w tej żenującej sprawie więcej, ale zdecydowanie
największym był brak konsekwencji. Skoro mecz wstrzymano na skutek
ekspozycji treści rasistowskich, to dlaczego nie przerwano go w sytuacji
ponowienia tego wykroczenia?
Kibole z Białegostoku wywiesili swój transparent, a PZPN – białą flagę...
Co będzie dalej? Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 46 • dodano 14-11-2007r. przez darek