Przypadek Anżi

Okienko na świat
Ludwiczek CzesławJakiś czas temu w felietonie pt. „Rekordowe wydatki” wysnuliśmy tezę, że wysoki poziom drużyn klubowych osiągnąć można tylko wtedy, kiedy dysponuje się zasobną kasą. Zapomnieliśmy tylko dodać, że istnieją pewne wyjątki niepotwierdzające jednak powyższej reguły. Dowodów na to dostarcza rosyjski klub pierwszoligowy Anżi Machaczkała, który na brak środków finansowych nie może narzekać. Finansują go bowiem bogate instytucje przetwórstwa ropy naftowej w Dagestanie, w tym głównie nominalny właściciel klubu Sulejman Kerimow. Wychodzi on z założenia, co potwierdził dyrektor klubu Michaił Czistiakow, że niezbędne jest zainwestowanie bardzo dużych pieniędzy, jeśli chce się odgrywać w futbolu ważną rolę. Gwarantują ją tylko wysokiej klasy zawodnicy, a ci bardzo drogo kosztują.
Czesław Ludwiczek
Cały felieton przeczytasz w Tygodniku Kibica
Tygodnik Kibica nr 40 • dodano 12-10-2011r. przez darek