GŁUPIE I GŁUPSZE...

Krótkie krycie
Mikus Dariusz JanChyba tylko tak można nazwać kolejne mutacje pomysłów na uzdrowienie problemów afery korupcyjnej..
Bodaj najbardziej absurdalną jest idea abolicji, czyli puszczenia w niepamięć wszelkich grzechów i przestępstw, jakie
przyniosła polskiej piłce owa afera. Tak - puszczenia w niepamięć nawet bez dochodzenia, kto i kiedy dopuścił się wszelkich
przewin. Wcale nie idea amnestii - czyli darowania kar osobom już prawomocnie osądzonym, którym udowodniono
łamanie prawa, lecz zwykłej, klasycznej abolicji!!
Gdy oglądam na ekranach telewizorów kolejne gadające głowy bardzo mądrych komentatorów medialnych i obserwatorów
życia sportowego, to zachodzę w głowę, kto pozwala im gadać takie głupoty na antenie. Teorii spiskowej raczej nie
wyznaję, toteż pozostaje mi jedynie prosta, lecz przygnębiająca konstatacja, iż w grę wchodzić może jedynie albo niski
iloraz, albo kompletny brak samokrytyki. A właściwie to chyba jedno i drugie razem wzięte!!
Niedawno słyszałem, jak dziennikarz szanowanej gazety sportowej - napiszę anonimowo, to i wstydu mu oszczędzę
- nawoływał publicznie, aby w kontekście czynienia porządków wobec skorumpowanych klubów „nie wylać dziecka z kąpielą”. Przy okazji
dowodził, że jakby tak szczegółowo szukać, to pewnie pierwsze uczciwe kluby znaleziono by gdzieś na poziomie trzeciej czy czwartej ligi, więc
karanie jest raczej bez sensu, bo nie chcemy przecież mieć trzecioligowców w ekstraklasie...!!
A że nie chcemy - to niech władze związku podejdą do tematu łagodnie i powstrzymają się od wyrzucania wszystkich umoczonych...
Prawda, że piękne!!
Tyle że szlachetny panie redaktorze, złodzieje i oszuści - nawet za pańskim przyzwoleniem moralnym i troską o poziom polskiej ligi - nie
mają prawa do osadzania siebie samych!!
PZPN jest w tej sprawie postawiony w roli organu orzekającego - choć to jego działacze popełnili te grzechy i to wcale nie jednostkowo, tylko
gremialnie, by nie powiedzieć - masowo!! I oni mają wydawać werdykty...!
A to przecież członkowie zarządu tej firmy - czyli wysoko postawione w hierarchii piłkarskiej centrali tuzy - a ostatnio także wiceprezes
PZPN, są oskarżani przez prokuratorów o sportowe przestępstwa i to takie, których znamiona są opisane w kodeksie karnym!!
I co !!?
Czy ci ludzie mają jakiekolwiek moralne prawo orzekać abolicję!!?
Śmiech na sali!! Albo „Latający Cyrk Monty Pythona”...
Jeszcze bardziej ciekawe jest, jak dziennikarze zebrani w studio telewizyjnym mogą dywagować sobie o konieczności abolicji czy ledwie
amnestii, a nawet ustalać pułap czasu, od którego powinny być karane kluby, podczas gdy ofiarami tej przestępczej działalności nie byli jedynie
przedstawiciele ich rywali, lecz widzowie na trybunach!!
Kibic płacił, więc powinien zobaczyć godziwą, uczciwą walkę! I tylko ten oszukany kibic może dyskutować o przebaczeniu, amnestii czy
nawet abolicji. Skoro kara jaka zostanie orzeczona, nie jest wykładnią kary sądowej - bo przecież zapadły dopiero pierwsze wyroki - to należy
jasno postawić sprawę, kto w strukturach sportowych powinien karać winnych. Dla uczciwości powinny decydować czynniki stojące ponad
jurysdykcją samego związku.
I nie jest to wcale teoretyzowanie.
Doskonale pamiętam pewnego zasłużonego działacza, podporę PZPN-u i niekłamany autorytet w kregach ekstraklasy, który to pan głośno
i publicznie poinformował mnie na pierwszoligowym stadionie, jak mierny jest mój fach i jak bardzo podle zachowuję się, opisując „rzekome
oszustwa w polskiej lidze”.
Dzisiaj to ja zwracam się do ciebie - szanowny Katonie w PZPN - bo tylko przypadek sprawił, że teraz akurat nie pan decyduje o tym, kto
poniesie karę za przekręty w futbolu i nie pan będzie głosił idee abolicji. Pańska ławka rezerwowych nazywa się teraz ławą oskarżonych.
Pozdrawiam pana, Wicie Ż. , i wszystkich, którzy jeszcze choć przez kilka miesięcy mogą mówić , ze nie wiedzieli nic o korupcji w polskiej
piłce...
Rozgrzeszcie się sami, a z pokuty zrezygnujcie...
Dariusz Jan Mikus
Tygodnik Kibica nr 51 • dodano 19-12-2007r. przez darek